Wyrzuciła psa z czwartego piętra, „bo szczekał”

Zwierzę nie przeżyło upadku (fot. Shutterstock/kamira777 - zdjęcie ilustracyjne)

Policja zatrzymała w piątek 39-letnią mieszkankę Buska-Zdroju (Świętokrzyskie), która z mieszkania na IV piętrze bloku wyrzuciła swojego psa; zwierzę nie przeżyło upadku. Kobieta tłumaczyła, że denerwowało ją szczekanie zwierzęcia.

Ktoś powiesił psa na drzewie. Policja szuka sprawcy

Pod koniec listopada w Wałbrzychu znaleziono powieszonego na smyczy psa. Policja rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie, wyznaczono ponad 10 tys....

zobacz więcej

Jak powiedział PAP oficer prasowy buskiej policji Tomasz Piwowarski, nad ranem mundurowi dostali zgłoszenie, że mieszkańcy jednego z osiedli znaleźli pod blokiem psa. Według świadków zwierzę, które już nie żyło, mogło spaść z balkonu.

– Policjanci udali się do mieszkania na czwartym piętrze, które wskazali świadkowie. Drzwi otworzyła nietrzeźwa 39-latka. Rozpytywana, zmieniała wersje wydarzeń. Najpierw mówiła, że pies jej uciekła na klatkę schodową, później, że przez balkon. W końcu potwierdziła przypuszczenia, że go po prostu wyrzuciła – opisywał Piwowarski.

W mieszkaniu były też dzieci kobiety – synowie w wieku 11 i 18 lat, którzy spali w chwili zdarzenia.

Pies był młodym kundelkiem. Kobieta tłumaczył policjantom, że „działała w przypływie emocji, bo denerwowało ją szczekanie psa”. Zwierzę miało jej też „niszczyć meble”.

Kobieta, która miała w organizmie ponad trzy promile alkoholu, została zatrzymana przez policję. Gdy wytrzeźwieje, będą z nią prowadzone dalsze czynności. Wstępnie sprawa jest prowadzona w kierunku znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Za popełnienie takiego przestępstwa grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

źródło:

Zobacz więcej