Co z Polakami na Wyspach po brexicie? Londyn publikuje dokument

Obecnie los porozumienia o wyjściu z Unii jest niepewny, bo musi je zaakceptować brytyjski parlament (fot. Alberto Pezzali/NurPhoto via Getty Images)

Co się stanie z imigrantami unijnymi, w tym Polakami, w Wielkiej Brytanii, jeśli nie będzie umowy o wyjściu Londynu z Unii Europejskiej? Na to pytanie odpowiada dokument opublikowany przez brytyjski rząd. W planach jest m. in. węższe prawo do apelacji i krótszy czas, w którym imigranci będą mogli przyjeżdżać na Wyspy na starych zasadach.

May: Brexit to koniec uprzywilejowania dla migrantów z UE

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May broniła projektu porozumienia z Unią Europejską ws. warunków brexitu. Argumentowała, że spełnia on...

zobacz więcej

Nawet w wypadku fiaska negocjacji działać ma system rejestracji imigrantów. Teraz jest on w fazie testów. Procedura ma sprawić, że ci, którzy otrzymają status osoby osiedlonej, mają na Wyspach żyć i pracować tak jak dotychczas. Rząd zapowiada jednak, że w przypadku braku porozumienia będą zmiany.

Po pierwsze – przyjazdy do Wielkiej Brytanii na starych zasadach byłyby możliwe krócej – tylko do końca marca przyszłego roku, a nie do końca 2020 r. To rezultat tego, że po formalnej dacie wyjścia Londynu z Unii nie będzie już okresu przejściowego, podczas którego Zjednoczone Królestwo obowiązywałyby te same regulacje, co obecnie.

Po drugie – krótszy o pół roku będzie czas na rejestrację. Rejestracja - tak jak planowano dotychczas – będzie obowiązkowa dla wszystkich tych, którzy po brexicie będą chcieli pozostać na Wyspach.

Po trzecie – ograniczone będzie prawo do apelacji. Na straży praw imigrantów nie będzie już stać unijny Trybunał Sprawiedliwości. Zdaniem części ekspertów dokument sugeruje też, że prawo do apelacji może być węższe. Dostępna może być tylko procedura administracyjna albo sądowa, ale badająca jedynie formalny aspekt decyzji urzędników.

Umowa brexitowa zatwierdzona na szczycie UE. „Uwzględnia interesy Polski”

Premier Mateusz Morawiecki powiedział przed szczytem w Brukseli, że umowa brexitowa uwzględnia interesy Polski i zapewnił o zagwarantowaniu praw...

zobacz więcej

Po czwarte – zmieniłaby się kwestia dostępu do świadczeń. Tu kluczowe, choć otwarte na interpretację, jest zdanie mówiące, że dostęp do zasiłków czy służby zdrowia pozostanie „w dużej mierze” taki sam, jak dotychczas.

– To rozwodnienie praw imigrantów – ostrzegł Guy Verhofstadt, koordynator do spraw brexitu przy Parlamencie Europejskim. – Theresa May znowu używa obywateli Wspólnoty jako karty przetargowej, tym razem po to, by posłowie dali zielono światło jej umowie – ocenia Nicholas Hatton z Three Milion, zrzeszenia imigrantów unijnych na Wyspach.

W dokumencie rządowym jest jednak zapewnienie, że wariant braku umowy jest mało prawdopodobny. Obecnie los porozumienia o wyjściu z Unii jest niepewny, bo musi je zaakceptować brytyjski parlament.

Tymczasem w wyniku buntu części posłów partii rządzącej arytmetyka parlamentarna sugeruje, że Izba Gmin odrzuci umowę. Wtedy możliwy będzie szereg scenariuszy: od braku porozumienia przez tymczasowe wstrzymanie brexitu aż po nowe wybory.

źródło:
Zobacz więcej