„Żona jest w stanie tragicznym”. Policyjna asysta w drodze na świat

– Panie władzo, proszę o pomoc – taką prośbę usłyszał dyżurny kieleckiej komendy. Dzwonił zdenerwowany 29-latek, którego żona rodziła. Poród się komplikował. – W szpitalu powiedzieli, że nie wiedzą, czy uratują dziecko – mówił mężczyzna. Na drodze panowały gigantyczne korki. Policjant natychmiast zorganizował eskortę. Udało się. Po kilkunastu minutach na świat przyszedł chłopczyk.