RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł Neumann usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień

Usłyszałem zarzut przekroczenia uprawnień, nie przyznałem się do winy – poinformował w poniedziałek poseł PO Sławomir Neumann po przesłuchaniu w prokuraturze w Jeleniej Górze. Jak dodał, oczekuje szybkiego skierowania aktu oskarżenia do sądu, by mógł się bronić.

Neumann po raz kolejny nie pojawił się na przesłuchaniu. Prokuratura wydała komunikat

Szef klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann znów nie zjawił się w prokuraturze okręgowej w Jeleniej Górze. Jak się okazuje, wniosek o...

zobacz więcej

Polityk PO został wezwany do prokuratury w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w mazowieckim NFZ w 2013 r. Neumann był wówczas wiceministrem zdrowia.

Jak wcześniej podano w komunikacie Prokuratury Krajowej, efektem działań Neumanna w resorcie zdrowia było „osiągnięcie korzyści majątkowych w wysokości 13,5 miliona złotych przez warszawską klinikę medyczną, która bezprawnie pobierała od pacjentów opłaty za zabiegi finansowane w rzeczywistości przez Narodowy Fundusz Zdrowia”.

„Mimo wykrytych nieprawidłowości Narodowy Fundusz Zdrowia – wskutek nacisków wiceministra Neumanna – wycofał się z wypowiedzenia klinice kontraktu i przedłużył go na kolejny rok” – podała wcześniej PK.

Według Prokuratury Krajowej, z ustaleń śledztwa wynika, że gdy we wrześniu 2013 roku Narodowy Fundusz Zdrowia zerwał umowę z nieuczciwą kliniką, Neumann „podejmował w jej interesie liczne bezprawne działania”. „Interweniował u prezes NFZ i dyrektora Mazowieckiego Oddziału Funduszu Adama T. Zlecił też podległym sobie pracownikom wadliwą interpretację przepisów, która miała być uzasadnieniem dla kontynuowania współpracy z lecznicą pobierającą od pacjentów nienależne opłaty” – podkreślono w komunikacie PK.

Jak podano, prezes NFZ, która odmawiała podpisania nowego kontraktu z lecznicą, została w grudniu 2013 roku odwołana ze stanowiska.

„Naciskom wiceministra Neumanna uległ Adam T., który jako dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ, wbrew przepisom zawarł 31 grudnia 2013 roku z warszawską kliniką aneks do umowy o świadczeniu opieki zdrowotnej w zakresie okulistyki. Aneks został zawarty z datą wsteczną - od 21 grudnia 2013 roku, gdy dobiegała końca wypowiedziana umowa. Przedłużał do końca 2014 roku okres obowiązywania kontraktu” – informowała PK, gdy uchylano posłowi immunitet.

Miał usłyszeć zarzuty, ale nie przyszedł do prokuratury. Kolejny termin niedogodny dla Neumanna

Szef klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann miał zjawić się w prokuraturze okręgowej w Jeleniej Górze. Śledczy chcieli mu przedstawić...

zobacz więcej

W 2014 r. do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło anonimowe zawiadomienie, że ówczesny wiceminister zdrowia Sławomir Neumann przyjął 50 tys. zł łapówki od prezesa centrum medycznego. Informator sugerował, że w zamian Neumann miał wpływać w NFZ na decyzje, które będą korzystne dla tej placówki medycznej przy kontraktowaniu usług na okulistyczne leczenie.

To postępowanie Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła w grudniu 2014 r. Po przeanalizowaniu akt sprawy prokurator okręgowy w Jeleniej Górze zdecydował o ponownym podjęciu śledztwa w tej sprawie. Neumann uznał to za „absolutnie polityczny” krok, zaznaczając, że wcześniej prokuratura umorzyła śledztwo po tym, gdy przez rok badała sprawę, sprawdzała jego „maile, SMS-y, billingi, rozmowy, rachunki i stwierdziła, że nie ma nic”.

W maju Neumann skierował do marszałka Sejmu oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu poselskiego.

źródło:
Zobacz więcej