Rzeczniczka SLD o Sikorskim: Jego słowa nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem. To czysty seksizm

Rzeczniczka SLD o słowach byłego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Te słowa nie powinny paść. Są skandaliczne i obrażają urzędnika państwowego. Radosław Sikorski tylko i wyłącznie komentuje to w sposób seksistowski z perspektywy płci. Tam się pojawiają wprost sugestie natury seksualnej, dosłownie. To nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem, to jest czysty seksizm – powiedziała w rozmowie z portalem tvp.info rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska, która skomentowała ujawnioną przez portal tvp.info taśmę z udziałem Radosława Sikorskiego i Jana Kulczyka.

Kontrola NIK w MSZ. Sikorski: Schnepf nie przep***ił tej biurwy jak trzeba

Kontrola NIK w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie w 2011 i 2012 r. Ustalono wtedy, że nowa rezydencja dla Ryszarda Schnepfa, ówczesnego ambasadora...

zobacz więcej

Portal tvp.info ujawnił kolejne fragmenty nagrania z warszawskiej restauracji Amber Room. Tym razem ówczesny minister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL Radosław Sikorski wraz z miliarderem Janem Kulczykiem rozmawiają o kontroli NIK w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie, na której modernizację miało być przeznaczone ok. 60 mln zł.

Podczas nagrania Sikorski mówi m.in. o tym, jak – jego zdaniem – można obejść kontrolę Izby i co w tym celu należy zrobić z przeprowadzającą kontrolę kobietą. O państwowej urzędniczce ówczesny szef MSZ mówi: „biurwa”.

– Jakaś p**da, wiesz, taka, zamiast ją dowartościować, przep*****lić jak trzeba, to dał jej jakieś biuro… – stwierdzał na taśmie Sikorski.

Do ujawnionego przez dziennikarzy portalu tvp.info nagrania odniosła się rzeczniczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej Anna Maria Żukowska. Jej zdaniem słowa wypowiadane przez ministra w rządzie Tuska „nigdy nie powinny paść” i są skandaliczne.

– To nie pierwszy raz, kiedy na ujawnionych taśmach słyszymy teksty jawnie seksistowskie. Te słowa nie powinny paść. Są skandaliczne i obrażają urzędnika państwowego – zaznaczała Żukowska.

Jej zdaniem podejście ministra Sikorskiego do kontroli NIK i słowa, którymi deprecjonował jej pracę, były niewłaściwe. – Jeżeli mamy do czynienia z urzędnikiem państwowym, który jest płci żeńskiej, i minister spraw zagranicznych nie traktuje tej osoby pod kątem jej profesjonalizmu i zadań, to oceniam to wyłącznie negatywnie – powiedziała nam rzeczniczka SLD.

– Można powiedzieć, że jakiś urzędnik jest zły, jest fatalny, podejmuje błędne decyzje i to się nam nie podoba, ale tam nie ma żadnego zarzutu związanego ze sposobem przeprowadzania kontroli. Wszystko koncentruje się tam tylko i wyłącznie na płci danego urzędnika NIK – oceniła.

źródło:
Zobacz więcej