Wnuk Wałęsy skazany na prace społeczne za naruszenie nietykalności kobiety

Dominik W. w Sądzie Okręgowym w Gdańsku (fot. arch. PAP/Adam Warżawa)

Pół roku ograniczenia wolności w formie prac społecznych w wymiarze 20 godzin w miesiącu – taką karę orzekł Sąd Okręgowy w Gdańsku dla wnuka b. prezydenta RP Dominika W. za naruszenie nietykalności osobistej 20-letniej kobiety. Wyrok jest prawomocny.

Wnuk Wałęsy skazany za „szarpanie i przewrócenie”. To jednak nie koniec sprawy

Na 120 godzin prac społecznych, 1 tys. zł nawiązki na rzecz poszkodowanej oraz zwrot poniesionych przez nią kosztów procesowych (1,3 tys. zł)...

zobacz więcej

Sąd Okręgowy utrzymał tym samym w mocy wyrok sądu niższej instancji. W sierpniu Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał Dominika W. na pół roku ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 20 godzin w miesiącu.

Nakazał też oskarżonemu pisemne przeprosiny oraz zapłatę tysiąca złotych nawiązki na rzecz poszkodowanej, a także zwrot poniesionych przez nią kosztów pomocy prawnej (ponad 1,3 tys. zł). Odwołanie od tego wyroku złożył obrońca Dominika W. Zarówno rozprawa odwoławcza, jak i uzasadnienie wyroku było niejawne.

Sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce 30 października 2015 r. w centrum Gdańska. Wracająca z pubu grupka kobiet spotkała czterech młodych mężczyzn, wśród nich dwóch wnuków b. prezydenta RP – Bartłomieja W. i Dominika W. Mężczyźni zaczepili kobiety, wyzywając jedną z nich – byłą partnerkę Bartłomieja W.

Wałęsa chce się spotkać z Putinem w sprawie Ukrainy. „Na pewno przekonam Władimira”

– Muszę pogadać z naczelnikiem Rosji, Władimirem. Na pewno bym go przekonał do dobrych ruchów w sprawie Ukrainy, tak jak kiedyś przekonałem Jelcyna...

zobacz więcej

W obronie koleżanki stanęły jej znajome. Incydent przerodził się w szarpaninę. Podczas niej, według prokuratury, Dominik W. miał przewrócić na ziemię Kingę P.

To nie jedyne kłopoty z prawem wnuka b. prezydenta RP. Według prokuratury Dominik W. 25 lutego 2018 r., nie mając do tego uprawnień i będąc nietrzeźwy (w chwili zatrzymania miał w wydychanym powietrzu nie mniej niż 2,08 promila alkoholu), jechał autem jedną z ulic w Gdańsku-Oruni.

Kierowany przez niego golf poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni, wjeżdżał na chodniki, zmuszając pieszych do ucieczki, uderzał też w inne pojazdy. Dominik W. miał też znieważyć policjantów, którzy go zatrzymali, i stosować przemoc wobec ochroniarza, który próbował to zrobić.

Proces w tej sprawie toczy się od końca lipca przed Sądem Rejonowym w Gdańsku. Podczas pierwszej rozprawy Dominik W. przyznał się do jazdy samochodem po pijanemu. – To była głupota z mojej strony, zdarzyło mi się to pierwszy raz – wyjaśnił. Oprócz prowadzenia auta w stanie nietrzeźwym oskarżony przyznał się jeszcze do uszkodzenia jednego z pojazdów. 21-latek nie przyznał się zaś do znieważenia policjantów. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

źródło:

Zobacz więcej