Poseł CDU: Niemcy powinny rozważyć zasadność budowy Nord Stream 2

Polska, Ukraina i kraje bałtyckie sprzeciwiają się projektowi (fot. Shutterstock/Leonid Eremeychuk)

Niemcy słusznie, choć późno przyznały, że Nord Stream 2 to projekt biznesowy, ale i polityczny; powinny rozważyć, czy w dłuższej perspektywie większe szkody przyniesie realizacja tego projektu, czy jego zakwestionowanie – ocenił poseł CDU Roderich Kiesewetter.

Szef MSZ: Wydarzenia na Morzu Azowskim argumentem na rzecz zatrzymania Nord Stream 2

Zablokowanie Nord Stream 2 może być jedną z form presji społeczności międzynarodowej na Rosję. Wydarzenia na Morzu Azowskim to dobry argument za...

zobacz więcej

Całe lata trwało, nim kanclerz (Angela Merkel) przyznała: „»to nie jest projekt wyłącznie gospodarczy«. Podobnie jak inni politycy swojej frakcji, specjalizujący się w polityce zagranicznej, uważam Nord Stream 2 za błąd, bo jest to także projekt geopolityczny” – wskazał w wywiadzie opublikowanym w sobotę przez dziennik „Tagesspiegel” deputowany Bundestagu, który w weekend udał się do Moskwy jako pierwszy niemiecki polityk od czasu zajść w Cieśninie Kerczeńskiej.

„ Potrzebujemy uzgadnianej na poziomie europejskim polityki energetycznej i zewnętrznej strategii energetycznej, ale nie mamy jej z powodu samowoli (byłego kanclerz Niemiec) Gerharda Schroedera” – dodał.

Na pytanie, czy realizację Nord Stream 2 ze względu na zaawansowany stan prac da się jeszcze w ogóle zatrzymać, Kiesewetter odpowiedział, że „w przypadku dalszej eskalacji (konfliktu-PAP) należałoby wywierać większy nacisk na Nord Stream 2 i skierować jasne przesłanie: »nie chcemy tego projektu!«”.

„Nie możemy trzymać się tego projektu za wszelką cenę. Niemcy powinny zastanowić się pod kątem strategicznym, czy w średniej perspektywie większe szkody przyniesie realizacja tego przedsięwzięcia czy jego zakwestionowanie” – dodał.

Szef MSZ Ukrainy: Nord Stream 2 to jest pętla gazowa dla Europy

– Nord Stream 2 to pętla gazowa dla Europy, a gaz rosyjski jest dla Europy gazem paraliżującym, jak Nowiczok - powiedział szef MSZ Ukrainy Pawło...

zobacz więcej

Na pytanie o strategiczne cele Moskwy po ostatniej konfrontacji z ukraińskimi okrętami w Cieśninie Kerczeńskiej w pobliżu Krymu polityk CDU wskazał, że „Rosja chce sprowokować Ukrainę do nieprzemyślanych działań, by sytuacja dalej eskalowała” oraz doprowadzić do podziałów na Zachodzie i obnażenia jego słabości.

Z uznaniem wypowiedział się o decyzji ukraińskiego parlamentu, który „nie zgodził się na wprowadzenie stanu wojennego na 60 dni, czego domagał się prezydent Petro Poroszenko, ale na 30 dni, i to tylko w niektórych częściach kraju”. „To pokazuje, że na Ukrainie demokracja parlamentarna, jak krytycznie by się o niej nie wyrażać, działa w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa narodowego” – ocenił Kiesewetter.

Zapytany, co sądzi na temat ewentualnego obłożenia Rosji nowymi sankcjami, niemiecki polityk przekonywał, że „nie powinniśmy stawiać rosyjskim władzom ultimatum, ale jeśli obecna sytuacja będzie się utrzymywać, musimy zadziałać”.

Wspólne przedsięwzięcie Gazpromu i zachodnich firm

Budowany od kilku miesięcy Nord Stream 2 jest wspólnym przedsięwzięciem rosyjskiego Gazpromu oraz pięciu zachodnich firm energetycznych – austriackiej OMV, niemieckich BASF-Wintershall i Uniper, francuskiej Engie i brytyjsko-holenderskiej Royal Dutch Shell. Gazociąg na ma prowadzić po dnie Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec, uzupełniając działający już Nord Stream.

Część państw UE, w tym Polska, ma zastrzeżenia do projektu, argumentując, że jeszcze bardziej uzależni on energetycznie państwa europejskie od Rosji oraz że zniknie czynnik powstrzymujący ją przed jeszcze bardziej agresywnymi działaniami na Ukrainie.

źródło:

Zobacz więcej