Odwołuje obietnicę za obietnicą. Trzaskowskiego zapewnienia przed- i powyborcze

Rafał Trzaskowski objął prezydenturę w Warszawie tydzień temu (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Rozudowa metra, pełne dopłaty do tzw. kopciuchów, podwyżki dla nauczycieli i odbudowa stadionu Skry – to kilka z przedwyborczych obietnic, które nowy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zmienia po objęciu stołecznego magistratu. Po wygranych wyborach to, co obiecał w czasie kampanii, chce teraz realizować w innej formie.

Sprawa wywozu śmieci w Warszawie. „Podwyżki o 76 proc.”. „Trzaskowski wzruszał ramionami”

„Brak wybranych wykonawców, składowiska bez pozwoleń, ale propozycja podwyżki aż o 76 proc. opłat za śmieci dla mieszkańców. Zapytałem dziś o to...

zobacz więcej

Przedwyborcze zapasy w stolicy między Rafałem Trzaskowskim a Patrykiem Jakim dały szereg obietnic, które każdy z kandydatów postanowił zrealizować, gdy tylko obejmie ratusz po Hannie Gronkiewicz-Waltz.

Wybory wygrał kandydat Koalicji Obywatelskiej; już po kilku dniach swojej prezydentury zmienił swoje obietnice. Chodzi dokończenie budowy II linii metra i budowę trzech kolejnych nitek, kwestię stuprocentowych dopłat do wymiany „kopciuchów” dla wszystkich mieszkańców stolicy, podwyżki dla nauczycieli i odbudowę stadionu Skry.

Trzaskowski przed wyborami obiecywał dokończenie drugiej linii metra i budowę trzech kolejnych linii. Pod koniec kandydat KO obiecywał, że rozbudowę II linii zakończy do 2013 r. Nie podawał wówczas, kiedy przewiduje budowę trzech kolejnych nitek. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Trzaskowski przedstawił swoje powyborcze plany na metro.

– Będziemy kończyć II linię metra, ale również rozpoczniemy rozmowy dotyczące jej rozbudowy do Ursusa – mówił Trzaskowski. – Musimy się przygotować do kolejnej perspektywy finansowej Unii Europejskiej i do wyzwań z tym związanych. Rozpoczniemy planowanie III linii metra – analizy, ekspertyzy, prace geologiczne, planowanie – to musimy zacząć już w przyszłym roku, żeby się przyszykować, żeby ta inwestycja mogła być realizowana – dodał.

Rafał Trzaskowski obiecuje nowe linie metra

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy obiecuje, że jeśli wygra, powstaną nowe linie metra. Podczas spotkania z dziennikarzami...

zobacz więcej

Kolejna przedwyborcza obietnica prezydenta Trzaskowskiego dotyczyła dopłat do tzw. miejskich kopciuchów. Jeszcze przed wyborami Trzaskowski w ramach walki z nieekologicznymi piecami obiecywał stuprocentową dopłatę do podłączeń do sieci gazowych.

Jak się teraz okazuje, Trzaskowski nie przewiduję pełnej dopłaty dla wszystkich, którzy chcą wymienić szkodliwe piece. Zamiast każdemu „warszawiakowi i warszawiance”, obiecał je teraz wyłącznie najuboższym.

Trzecią obietnicą Trzaskowskiego, którą po wyborach zmodyfikował, jest sprawa odbudowy stadionu Skry. Przed wyborami polityk nic nie wspominał o konieczności współpracy z inwestorami.

Nowy prezydent Warszawy w „Gazecie Wyborczej” stwierdził, że „trzeba poszukać inwestora, bo miasto samo tego nie udźwignie”.

Kaleta: Trzaskowski wycofuje się z obietnic wyborczych

Sebastian Kaleta, członek sztabu wyborczego Patryka Jakiego w minionych wyborach samorządowych, złożył dziś dwie interpelacje w sprawie obietnic...

zobacz więcej

Jeszcze jedną obietnicą, z którą Trzaskowski ma teraz problem, jest sprawa podwyżek dla warszawskich nauczycieli.

– Chcemy przeznaczyć dodatkowe 350 zł dla każdego nauczyciela kontraktowego w Warszawie i 250 zł dla każdego nauczyciela stażysty. Oprócz tego chcemy stworzyć specjalny program stypendialny – 1 tys. zł stypendium naukowego dla wybitnych nauczycieli – obiecywał Trzaskowski miesiąc przed wyborami.

Z kolei po objęciu urzędu już jako prezydent mówił już coś innego.

– Na początku roku pięcioprocentowa podwyżka, od tego zaczynamy, a te podwyżki będą wyższe dla tych najmłodszych stażem nauczycieli, dlatego że tutaj mamy największy deficyt. Chcemy przyciągać i utrzymać w zawodzie nauczycieli, żeby było komu uczyć nasze dzieci, ale – zgodnie z zapowiedziami – później te podwyżki obejmą także nauczyciele kontraktowi – mówił w poniedziałek Trzaskowski.

5 proc. to niecałe 100 zł na rękę, biorąc pod uwagę średnie zarobki nauczycieli z warszawskich szkół – poinformowała „Gazeta Wyborcza”.

źródło:
Zobacz więcej