„New York Times” o liście Mosbacher: Wielu uznało ton pisma i literówki za oznakę braku szacunku

Mosbacher skrytykowała „stosunek rządu do niezależnej stacji telewizyjnej posiadającej amerykańskich właścicieli” (fot. tt/@KancelariaSejmu)

List, który ambasador USA w Polsce miała wysłać do premiera, wzbudził gniew w polskich mediach społecznościowych – pisze „New York Times”. Gazeta określa Mosbacher mianem „domniemanej” autorki, jednak jak podała Kancelaria Prezydenta, list jest autentyczny. „NYT” zwraca natomiast uwagę na literówkę w nazwisku Mateusza Morawieckiego, a także błędną tytulaturę.

„New York Times” informuje, że list dotyczy „stosunku rządu do niezależnej stacji telewizyjnej posiadającej amerykańskich właścicieli”, został napisany na papierze firmowym ambasady i widnieje na nim podpis Mosbacher.

Dziennik cytuje również krótki fragment tweeta poseł Krystyny Pawłowicz („ŻĄDAM od Pani szacunku dla Narodu Polskiego”), pomijając większość jego treści.

Gazeta dodaje, że brak szacunku wytknęło amerykańskiej ambasador wielu użytkowników mediów społecznościowych. Ów brak szacunku miał objawiać się m.in. literówką w nazwisku Mateusza Morawieckiego i błędną tytulaturą: Mosbacher nazwała premiera ministrem. Literówka widnieje również w nazwisku ministra Brudzińskiego, który miał otrzymać list do wiadomości. Redakcja „New York Times” informuje, że nie udało jej się uzyskać żadnego komentarza ze strony ambasady, zaś Kancelaria Premiera oświadczyła, że „nie ma informacji” na ten temat. Jednak polscy dziennikarze otrzymali potwierdzenie autentyczności pisma przez Kancelarię Prezydenta.

źródło:
Zobacz więcej