Niemiecka gazeta: Konieczne jest wstrzymanie budowy Nord Stream 2

Niemieckie media o budowie gazociągu wobec konfliktu na Morzu Azowskim (fot. Sean Gallup/Getty Images)

Po konfrontacji Ukrainy i Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej jest jasne, że należy jak najszybciej zrezygnować z budowy Nord Stream 2; zależność od tranzytu gazu przez Ukrainę na razie powstrzymuje Moskwę przed większą agresją wobec Kijowa – pisze niemiecka gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Rosyjskie bombowce prowokowały Belgów. „Poczynają sobie coraz pewniej”

Belgijskie media podały nowe informacje o niedawnym incydencie na Bałtyku, kiedy to rosyjskie bombowce z podwieszonymi bombami przeleciały nad...

zobacz więcej

Niedzielny incydent, podczas którego rosyjskie siły specjalne ostrzelały i zajęły trzy ukraińskie okręty, pokazuje, że „prezydent Rosji Władimir Putin nie zakończył jeszcze swojej wojny z Ukrainą” – ocenia „FAZ”.

W tej sytuacji reakcja Niemiec nie może ograniczać się do oferty mediacji w konflikcie; konieczne jest „pilne powstrzymanie budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2” – zaznacza.

„Na razie Rosja w eksporcie swojego gazu do Europy jest zależna od dróg przesyłowych na Ukrainie. Dopóki tak jest, Kreml nie będzie mógł pozwolić sobie w tym kraju na zbyt wielkie fajerwerki. Jednak gdy tylko do użytku zostanie oddany Nord Stream 2, to ograniczenie zniknie” – ostrzega gazeta.

„FAZ” przypomina, że napięcia w regionie strategicznie ważnego Morza Azowskiego narastały od dłuższego czasu. „Poprzez regularne szykany sił rosyjskich wobec statków handlowych i coraz bardziej jawne przejmowanie przez Rosję kontroli wojskowej nad Morzem Azowskim zbliżony do frontu obszar południowo-wschodniej Ukrainy znalazł się w gospodarczym i militarnym potrzasku. To zaś może stanowić wstęp do dalszej destabilizacji regionu” – ocenia dziennik.

Z kolei „Die Welt” wskazuje, że eskalacja konfliktu jest w pewnym sensie na rękę zarówno Putinowi, jak i prezydentowi Ukrainy Petrowi Poroszence.

Ukraiński oficer służb specjalnych ranny w wyniku rosyjskiego ostrzału

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) potwierdziła, że dwóch jej oficerów znajdowało się na ukraińskich okrętach, zaatakowanych w niedzielę przez...

zobacz więcej

W Rosji Putin traci na popularności, do czego przyczyniła się wprowadzona przez jego rząd reforma emerytalna; według cytowanego przez niemiecki dziennik sondażu gotowość do ponownego zagłosowania na niego w wyborach parlamentarnych deklaruje tylko 45 proc. badanych.

Jak ocenia „Die Welt”, jest to „katastrofalny wynik dla autorytarnego przywódcy”, który tak niskie notowania miał ostatnio w lutym 2014 r., czyli na kilka tygodni przed aneksją ukraińskiego Krymu.

Na nowym starciu z Rosją korzysta także Poroszenko, który „z powodu rosnących kosztów życia (na Ukrainie) i powolnej walki z korupcją utracił sympatię obywateli” i któremu sondaże dają dopiero drugie lub trzecie miejsce w zaplanowanych na marzec wyborach prezydenckich.

On także z powodów wewnętrzpolitycznych potrzebuje sukcesów, którymi mógłby się pochwalić, takich jak ogłoszona niedawno autokefalia ukraińskiej Cerkwi.

„Obecnie Ukraina przeżywa pierwszą od aneksji Krymu otwartą eskalację konfliktu z Rosjanami, która w przeciwieństwie do sytuacji w Donbasie da się za taką uznać. Dzięki temu Poroszenko ma świetną okazję, by ponownie przedstawić się w roli prezydenta kraju w stanie wojny” – zauważa „Die Welt”. Dlatego też ogłosił on stan wojenny, mimo że w porównaniu z sytuacjami z przeszłości ostatnia konfrontacja była ograniczona i nikt podczas niej nie zginął – dodaje gazeta.

źródło:
Zobacz więcej