Ambasador USA pisze do premiera Morawieckiego. „Niezwykle arogancki ton”

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher i premier Mateusz Morawiecki (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher miała wysłać do premiera Mateusza Morawieckiego list z komentarzem odnoszącym się do materiału TVN o środowiskach neonazistowskich w Polsce i śledztwa, które toczy się w tej sprawie – poinformował na swej stronie tygodnik „Do Rzeczy”.

Min. Gowin odwołał spotkanie z ambasador USA. Powodem jej wypowiedź o mediach

Wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin odwołał spotkanie z ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher – poinformowął...

zobacz więcej

– Trudno uznać ten list za pismo mające charakter dyplomatyczny. Ton pisma jest niezwykle arogancki – powiedziała tygodnikowi jedna z osób z bliskiego otoczenia premiera.

Jak informuje „Do Rzeczy”, ambasador Mosbacher pisze w liście, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować – wypowiadanych publicznie przez polskich polityków – krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu domniemanego nazistowskiego środowiska w Polsce.

Mosbacher miała – według autora publikacji – napisać, że za niedopuszczalny uważa fakt, iż osoby publiczne podważają wiarygodność stacji TVN. W jej ocenie wyrażane przez polityków publicznie wątpliwości – co do rzetelności materiału – mają być atakami na „niezależnych dziennikarzy”.

– Skomplikowana sprawa. Pani ambasador poczyna sobie, jakby była nie w Polsce, ale Bantustanie. I to nie jest kwestia tego, że ostatnie trzy lata amerykańskich dyplomatów nauczyły, że mogą sobie pozwolić na takie zachowanie, ale że po prostu są od lat przyzwyczajeni, że ulegamy ich naciskom – zapewnił człowiek związany z gabinetem Morawieckiego.

Kandydatka na ambasadora USA w Polsce: Antysemityzm został wywołany przez ustawę o IPN

Nominowana przez prezydenta Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych w Warszawie Georgette Mosbacher powiedziała, że wzrost antysemityzmu...

zobacz więcej

Komentarz do spisu ministra

Z informacji tygodnika wynika, że specjalny akapit w liście ambasador poświęciła szefowi polskiego MSWiA Joachimowi Brudzińskiemu. Minister napisał kilka dni temu na Twitterze: „Kiedy w polskim Sejmie mówiłem o ludziach którzy pod zdjęciem Hitlera i swastyką hajlują to byłem przekonany, że to garstka idiotów i imbecyli. Byłem naiwny. Wygląda na to, że była to ohydna, odrażająca i dewastującą wizerunek Polski w świecie prowokacja. Co na to właściciele TVN?”.

Szef MSWiA miał w ten sposób odnieść się do ujawnionych przez portal wPolityce.pl zdjęć, na których ma widnieć – wykonujący pod flagą ze swastyką gest nazistowskiego pozdrowienia – Piotr Wacowski, operator telewizyjny, wspólnie z Anną Sobolewską uczestniczący w rzekomej imprezie neonazistów w lesie pod Wodzisławiem Śląskim i nagrywający ją.

Według „Do Rzeczy” ambasador USA w Polsce oceniła komentarz szefa polskiego MSWiA jako „niesłychany”. W liście mają padać sugestie, że ambasador Mosbacher nie godzi się na krytykę dziennikarzy stacji TVN. Tygodnik przypomina też, że większościowym właścicielem grupy TVN jest amerykańska spółka Discovery Communications.

W publikacji wskazano, że oficjalnie przedstawiciele polskiego rządu nie chcą listu komentować. Tłumaczą, że będą o nim rozmawiać dopiero po ewentualnym jego upublicznieniu, a decyzja w tej sprawie należy do premiera Mateusza Morawieckiego. Mimo tego, jak dowiedział się wcześniej tygodnik, wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin odwołał spotkanie z ambasador Mosbacher.

Do rozmów miało dojść z inicjatywy ambasador. Według źródeł „Do Rzeczy” powodem odwołania spotkania była wypowiedź Mosbacher dotycząca ostrej reakcji amerykańskiego Kongresu w przypadku ewentualnego łamania wolności słowa w Polsce. Wicepremier Jarosław Gowin również odmówił komentarza w sprawie listu amerykańskiej ambasador.

źródło:

Zobacz więcej