Lustracja w MSZ. Zakaz zatrudniania współpracujących z organami bezpieczeństwa PRL

Budynek MSZ w alei Szucha (fot. arch. PAP/GRZEGORZ JAKUBOWSKI)

Sejm uchwalił w czwartek nowelizację ustawy o służbie zagranicznej, która uniemożliwia zatrudnienie w MSZ byłych współpracowników organów bezpieczeństwa z lat 1944-1990. – To historyczna chwila – podkreśla Andrzej Papierz, dyrektor generalny Służby Zagranicznej MSZ, w rozmowie z portalem tvp.info. Przyznaje, że w polskiej dyplomacji jest ciągle wielu ludzi, których powinna objąć nowelizacja.

TW „Milioner”. Jak agenci SB i działacze PZPR dorobili się fortun

Najbogatsi Polacy, którzy byli agentami SB albo członkami PZPR, mają majątek o 73 proc. wyższy od osób, które nie działały w PRL – wynika z badania...

zobacz więcej

Za uchwaleniem noweli zagłosowało 375 posłów, 28 było przeciwnych (głównie z Nowoczesnej), a ośmiu wstrzymało się od głosu.

Nowelizacja ustawy o służbie zagranicznej oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 zakłada m.in., że w MSZ nie będą mogły być zatrudnione osoby, które między 22 lipca 1944 r. a 31 lipca 1990 pracowały, pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub były współpracownikami tych organów.

Celem nowych regulacji jest – jak wskazywali wnioskodawcy, czyli grupa posłów PiS – rozciągnięcie obowiązku lustracyjnego na „wszystkie kategorie pracowników zatrudnionych w MSZ, polskich placówkach zagranicznych, a także w jednostkach nadzorowanych przez MSZ”.

Po uchwaleniu ustawy zadowolenia nie krył Andrzej Papierz, jeden z głównych inicjatorów zmian ustawy o służbie zagranicznej, któremu powierzono to zadanie ledwie 30 dni temu. – To historyczny dzień dla polskiej dyplomacji – przyznaje. Dodaje, że może być co najmniej sto osób, których mogą objąć nowe przepisy.

źródło:

Zobacz więcej