Andrzej Strejlau: Chrońcie trenera Brzęczka

Andrzej Strejlau były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji, a dziś komentator telewizyjny (fot. arch. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji, a dziś komentator telewizyjny Andrzej Strejlau zdecydowanie broni obecnego szkoleniowca kadry Jerzego Brzęczka. – Trzeba go chronić. Ma taki materiał, a nie inny – powiedział 78-letni bohater książki „On, Strejlau”.

Jerzy Brzęczek selekcjonerem reprezentacji

zobacz więcej

Brzęczek, który po nieudanym mundialu w Rosji zastąpił w roli opiekuna Biało-Czerwonych Adama Nawałkę, w sześciu pierwszych spotkaniach nie wygrał meczu z drużyną narodową. Jego bilans to trzy remisy i trzy porażki, przy bilansie bramek 5-8. Polacy grali z Włochami (1:1 i 0:1) i Portugalią (2:3 i 1:1) w Lidze Narodów oraz towarzysko z Irlandią (1:1) i Czechami (0:1).

– On miał na razie z reprezentacją tylko siedem, osiem jednostek treningowych przez trzy miesiące, więc część ludzi chyba nie rozumie tego, co pisze. Apeluję do wszystkich dziennikarzy i wszystkich telewizji – chrońcie aktualnego trenera, skończcie z krytyką, pomóżcie mu. Jesteśmy wszyscy jedną sportową rodziną – podkreślił doświadczony szkoleniowiec przy okazji warszawskiej promocji książki Jerzego Chromika zatytułowanej „On, Strejlau”.

Sam Strejlau, który był trenerem kadry od 26 czerwca 1989 r. do 22 września 1993 r., w pierwszych sześciu meczach na tym stanowisku uzyskał w drużyną narodową dwa zwycięstwa, dwa remisy i poniósł dwie porażki, przy bilansie bramek 6-5. Polska grała wówczas towarzysko z ZSRR (1:1), Grecją (3:0) i Hiszpanią (0:1) oraz w eliminacjach mistrzostw świata z Anglią (0:0), Szwecją (0:2) i Albanią (2:1).

Wydana przez Wydawnictwo SQN książka to wywiad rzeka, pisana trzy lata, przy różnych okazjach. Jest zbiorem anegdot o jej bohaterze, powiedzonek, które na stałe weszły do słownika opisu meczów.

źródło:

Zobacz więcej