Resort nauki przeznaczył prawie 88 mln zł dla Polskiej Stacji Antarktycznej

Makieta zaprezentowana podczas konferencji prasowej dotyczącej dotacji celowej MNiSW na rozbudowę infrastruktury Polskiej Stacji Antarktycznej im. H. Arctowskiego (fot. PAP/Jakub Kamiński)

Niemal 88 mln zł przekaże resort nauki na przebudowę infrastruktury Polskiej Stacji Antarktycznej im. H. Arctowskiego.
– To największa dotacja dla badań polarnych od 40 lat – powiedział w środę w Warszawie minister nauki Jarosław Gowin.

Na Ziemi wciąż ubywa prawdziwie dzikich obszarów

W stanie dzikim pozostaje jedynie 23 proc. powierzchni lądu i 13 proc. powierzchni oceanów na świecie, nie licząc Antarktydy. Obszary te mają...

zobacz więcej

W oparciu o Polską Stację Antarktyczną oraz dwie polskie bazy terenowe: Lions Rump i Demay prowadzone są badania naukowe z zakresu: oceanografii, geologii, klimatologii, mikrobiologii, botaniki, ekologii, genetyki, biologii, chemii morza i wielu innych.

Według wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina Polska Stacja Antarktyczna jest wizytówką Polski w rejonie Antarktyki. Minister przypomniał, że Polska jest jednym z pionierów badań polarnych. – Osiągnięcia polskich naukowców od lat sytuują nas w ścisłej światowej czołówce pod tym względem – wskazał.

Polska Stacja Antarktyczna im. H. Arctowskiego, znajdująca się na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych, działa od końca lat 70. XX w. Naukowcy od lat alarmowali o jej złej sytuacji, wynikającej m.in. z położenia głównego budynku stacji.

Gdy został wzniesiony 40 lat temu, znajdował się kilkanaście metrów od morza; teraz przy wysokich stanach wód jest to niecały metr. Naukowcy twierdzą, że w każdej chwili może dojść do sztormu, w wyniku którego trzeba będzie częściowo wyłączyć stację z użytkowania.

Placówka, która zarządza stacją – Instytut Biochemii i Biofizyki PAN – od kilku lat zabiegała w resorcie nauki o środki na budowę nowego budynku głównego. Jego postawienie (wraz z kilkoma nowymi laboratoriami i częścią mieszkalną) wyceniono na prawie 90 mln złotych.

Stacja jest nieformalną polską „ambasadą” na jedynym niezamieszkanym kontynencie. Polska – jako jeden z sygnatariuszy Układu Antarktycznego – znajduje się w gronie 29 państw konsultatywnych, które mogą podejmować decyzje na temat działalności człowieka na terenie Antarktyki.

Jarosław Gowin ocenił, że funkcjonowanie stacji ma znaczenie nie tylko naukowe.
– Jest również istotne dla naszej polityki zagranicznej. W roku 2030 wrócą dyskusje o przyszłości tego kontynentu. Dzięki obecności na nim polskich badaczy, dzięki ich spektakularnym osiągnięciom badawczym, głos Polski w debacie nad przyszłością Antarktyki będzie mocno słyszany – podkreślił.

źródło:

Zobacz więcej