TW „Ernest”. Jak Czarnecki służył komunistycznej bezpiece

Leszek Czarnecki już jako 18-latek został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Ernest” (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

W zasobach Instytutu Pamięci Narodowej zachowały się liczne dokumenty dotyczące Leszka Czarneckiego, które nie do końca zostały opisane przez dziennikarzy – informuje „Gazeta Polska”. Miliarder, który nagrał propozycję korupcyjną szefa KNF, już jako 18-latek został zarejestrowany w czerwcu 1980 roku przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Ernest”.

Kara dla prokuratora. Nie poinformował na czas o zawiadomieniu Czarneckiego

Przez zaniedbania jednego z prokuratorów Zbigniew Ziobro z kilkudniowym opóźnieniem został poinformowany o zawiadomieniu Leszka Czarneckiego w...

zobacz więcej

W jego teczce znajduje się własnoręcznie napisane zobowiązanie, a także pokwitowania odbioru pieniędzy – wskazuje tygodnik. Jak zaznaczono, pierwsze pokwitowanie nosi datę 24 września 1980 roku, kiedy – miesiąc po podpisaniu zobowiązania – Czarnecki przyjął 500 zł, co poświadczył własnoręcznym podpisem.

Służba Bezpieczeństwa wyrażała się „niezwykle pozytywnie o swoim tajnym współpracowniku”. W cytowanej przez „GP” charakterystyce „Ernesta” nr rej 42601 napisano m.in.: „W trakcie współpracy przekazał szereg interesujących informacji ze środowiska studenckiego, a w szczególności członków SKS-u i NZS-u. Przekazywał także informacje ze środowiska członków UKOS-u (Uczniowski Komitet Oporu Społecznego – przyp. red.) oraz duszpasterstwa akademickiego. Był wykorzystywany m.in. w sprawach operacyjnych krypt. »Sesja«, »Klamra«, »Aromat«. Na podstawie jego informacji założono sprawę operacyjną »Lechici«”.

W 1982 r. Czarneckim zainteresował się komunistyczny wywiad, czyli I Departament MSW. Na podstawie jego teczki personalnej oraz teczki pracy sporządzono szczegółową informację przeznaczoną dla naczelnika Wydziału II Departamentu I MSW PRL. Z raportu wynika, że Czarnecki w styczniu 1982 r. „podpisał zobowiązanie do przestrzegania prawa stanu wojennego, w szczególności do zaprzestania działalności związkowej”. Podpisał też deklarację, w której zobowiązał się „udzielić pomocy SB w każdym miejscu i każdej sytuacji”. Spotkania z oficerem prowadzącym odbywały się kilka razy w miesiącu.

Według tygodnika 15 września 1982 r. doszło do spotkania „Ernesta” z funkcjonariuszem Departamentu I mł. insp. Zbigniewem Klimasem. „Stwierdziłem, że figurant znalazł się w kręgu zainteresowania naszej Służby głównie z powodu planów wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Wspomniałem też o naszym zainteresowaniu jego dotychczasową działalnością jako t.w. na terenie kraju oraz zasugerowałem dyskretną ewentualną pomoc przy wyjeździe, oczywiście w zamian za pewną pomoc ze strony »E« dla naszej służby. »Ernest« zareagował na moje wyjaśnienia ze spokojem i zrozumieniem dodając, że liczył się z taką możliwością, a nawet spodziewał się podobnej »wizyty«” – odnotował Klimas w raporcie.

Ze względu na to, że planowany przez Czarneckiego wyjazd do USA nie doszedł do skutku – jego teczka w 1986 r. trafiła do archiwum.

źródło:
Zobacz więcej