RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Probosz: Rotmistrz Pilecki to James Bond i Lwie Serce. To uniwersalny bohater

– To jest uniwersalny bohater. Jestem przekonany w 100 procentach, że przemówi do publiczności całego świata. Najwyższy czas, żeby film fabularny o nim powstał. Jeśli nie dziś, to jutro, jeśli nie jutro, to w 2019 roku – powiedział w TVP Info aktor Marek Probosz, który wcielił się w rolę rotmistrza Witolda Pileckiego w spektaklu wystawionym na Broadwayu.

Szwagrzyk: Wierzę, że szczątki rotmistrza Pileckiego zostały pogrzebane na Łączce

– Wierzę, że szczątki rotmistrza Witolda Pileckiego zostały pogrzebane na Łączce w 1948 r., a my odnaleźliśmy je w czasie zakończonych działań na...

zobacz więcej

Marek Probosz zagrał Pileckiego także w widowisku teatralnym Sceny Faktu Teatru Telewizji w reżyserii Ryszarda Bugajskiego. Teraz spektakl o rotmistrzu Pileckim został wystawiony na Broadwayu i odniósł ogromny sukces. Jego tytuł to „Ochotnik do Auschwitz: Rotmistrz Pilecki”.

Aktor przyznał, że to jest jego idealna rola. Wyjaśnił, że po premierze światowej (na Bulwarze Zachodzącego Słońca w Hollywood) spektaklu telewizyjnego, który był grany na wielkim ekranie przy wysprzedanych miejscach dla publiczności, trzeba było powtórzyć widowisko. Wyjaśnił, że na Broadwayu grał w oryginalnym mundurze oficera 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. W takim samym chodził rotmistrz Pilecki.

– Ta postać jest dla mnie ikoną. Kimś, kto jest żywą obecnością. Jest kimś, kto we mnie wszedł i kto mnie polepsza każdego dnia jako człowieka. Myślę, że nasz kontakt z rotmistrzem Pileckim jest metafizyczny i bardzo bliski. Dopełnił tego ten sukces. Otrzymał główną nagrodę w kategorii najlepszego spektaklu dokumentalnego. Czyli jest to dokument historyczny, który przemówił do serc, do emocji najlepszych krytyków na Broadwayu i publiczności międzynarodowej – powiedział Probosz. Zdradził, że w Nowym Jorku jest nagrywany program radiowy.

Pytany, czy po sukcesie spektaklu na Broadwayu nie czas na wielki film fabularny, aktor przyznał, że rotmistrz Pilecki to jest James Bond i Lwie Serce w jednym. – To jest uniwersalny bohater. Jestem przekonany w 100 procentach, że przemówi do publiczności całego świata. Najwyższy czas, żeby taki film powstał. Jeśli nie dziś, to jutro, jeśli nie jutro, to w 2019 roku – stwierdził.

źródło:
Zobacz więcej