ORP „Ślązak” wróci na wody. Po zamontowaniu torped może stać się korwetą

Okręt jest budowany od 2001 r. (fot. PAP/Adam Warżawa)

Patrolowiec ORP Ślązak powinien zostać w marcu przekazany Marynarce Wojennej – zapowiedział prezes PGZ Stocznia Wojenna Konrad Konefał. W ostatnich dniach jednostka przeszła pomyślnie pierwsze próby morskie, kolejne rozpoczęły się we wtorek.

Prezes PiS: Przejęcie przez Skarb Państwa Stoczni Gdańsk to element wielkiego planu

Przejęcie przez Skarb Państwa Stoczni Gdańsk i GSG Towers to element wielkiego planu, jakim jest odbudowa przemysłu stoczniowego i całej gospodarki...

zobacz więcej

Na konferencji w PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni przedstawiciele zakładu poinformowali o postępie prac nad budowanym w tym zakładzie okręcie – patrolowcu ORP „Ślązak”. Jak poinformowano media, okręt przeszedł pierwsze próby morskie w dniach 14-17 listopada, a kolejne próby planowane są na 20-22 listopada.

Pytany o to, kiedy można spodziewać się przekazania ORP Ślązak Marynarce Wojennej, Konefał powiedział dziennikarzom, że przed stocznią „jeszcze wiele procedur”. Zaznaczył, że kontrakt, jaki podpisała stocznia „obejmuje próby platformy okrętu”.

– Nie obejmuje prób uzbrojenia – za to odpowiada holenderska firma Thales, natomiast kontrakt ze Stocznią Wojenną obowiązuje do końca marca przyszłego roku i do tego czasu spodziewamy się zdać okręt w sensie platformy okrętu po próbach – zaznaczył.

– Przykład tej jednostki pokazuje, że stocznia jest w stanie zbudować samodzielnie w pełni wyposażoną jednostkę bojową. Oczywiście nie jest w stanie tego zrobić sama, wiadomo, że urządzenia napędowe, uzbrojenie itp. muszą być dostarczone przez producentów, ale tak się dzieje na całym świecie: żadna stocznia nie produkuje silników do okrętów ani uzbrojenia – powiedział.

Konefał zaznaczył, że budowany jako patrolowiec ORP „Ślązak”, „jest przygotowany do zamontowania torped i rakiet”, nic nie stoi więc na przeszkodzie, by w przyszłości – po zainstalowaniu dodatkowego uzbrojenia, przekształcić go w korwetę.

Stocznia Gdańska wraca w polskie ręce. Podpisano umowę w sprawie odkupienia zakładu

Stocznia Gdańska wraca w polskie ręce. Agencja Rozwoju Przemysłu podpisała w Warszawie umowę w sprawie odkupienia zakładu z rąk ukraińskiego...

zobacz więcej

Prezes dodał, że nowoczesność ORP „Ślązak” przejawia się w zautomatyzowaniu wiele systemów zainstalowanych na jednostce. Wymienił, że okręt posiada „kilkanaście trybów pracy układu napędowego, kilka trybów awaryjnych”, „ma też bardzo dobrze ustawioną manewrowość”, a uzbrojenie oparte jest o system walki – „wszystko jest kierowane z systemu dowodzenia, który jest ukryty pod pokładem”.

ORP „Ślązak” ma 95 m długości, 13 m szerokości i 1,8 tys. t wyporności, a jego prędkość maksymalna ma wynosić ok. 30 węzłów. Na uzbrojenie jednostki składa się 76-mm armata OTO Melara, dwa 30-mm działka Marlin-WS, cztery wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Grom i cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm.

Jest to okręt budowany od 2001 r., pierwotnie jako wielozadaniowa korweta typu Gawron. Początkowo resort obrony planował budowę siedmiu takich jednostek, z biegiem lat plany zostały zredukowane do jednego okrętu.

W 2012 r. zrezygnowano z programu budowy korwety, nad którą prace pochłonęły do tamtego czasu ponad 400 mln zł, a ich ukończenie wymagałoby co najmniej 1,1 mld zł. MON zapowiedziało wtedy, że budowany początkowo jako korweta Gawron zostanie dokończony jako okręt patrolowy „Ślązak”.

Wodowanie okrętu patrolowego ORP Ślązak miało miejsce w lipcu 2015 r. Niedługo potem rozpoczęły się próby portowe.

Była Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni (obecnie PGZ Stocznia Wojenna) jest od grudnia 2017 r. częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Kontrolę operacyjną nad stocznią PGZ sprawuje od 1 stycznia 2018 r. Wcześniej, od 2011 r. Stocznia MW była w stanie upadłości.

źródło:

Zobacz więcej