Szef MON: PESCO nie jest zalążkiem wspólnej europejskiej armii

Szefowie MON i MSZ Mariusz Błaszczak i Jacek Czaputowicz (fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND)

Minister obrony Mariusz Błaszczak przekonuje, że stała współpraca strukturalna PESCO nie jest zalążkiem wspólnej armii Unii Europejskiej, o której mówili kanclerz Niemiec i prezydent Francji. – PESCO to zbiór programów, które dają szansę wzmocnienia zdolności obronnych, których podstawą jest NATO – wyjaśnił.

Minister Błaszczak spotkał się z szefem Pentagonu. „Posuwamy się naprzód”

Nasza propozycja odnośnie stałej obecności sił amerykańskich w Polsce została dobrze przyjęta w Pentagonie, posuwamy się w tej sprawie naprzód –...

zobacz więcej

Błaszczak wziął w Brukseli udział w spotkaniu ministrów obrony i spraw zagranicznych poświęconemu globalnej strategii UE, a także współpracy UE-NATO. Przez dziennikarzy po spotkaniu był pytany m.in., czy współpraca unijna w ramach PESCO jest zalążkiem wspólnej europejskiej armii, o której mówili niedawno kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron.

– Nie. Uważam, że PESCO to zbiór programów, które dają szansę wzmocnienia zdolności obronnych, których podstawą jest Sojusz Północnoatlantycki, przynajmniej Polska tak traktuje programy PESCO. (...) Oczywiście są te projekty, o których mówili prezydent Francji i kanclerz Niemiec, ale w polskiej ocenie zasadnicze znaczenie ma Sojusz Północnoatlantycki. Zależy nam na tym, aby wzmacniać relacje w ramach NATO – podkreślił.

Jak dodał, osobne struktury nie mogą tworzyć konkurencyjnych rozwiązań wobec NATO, bo zdolności obronne ma Sojusz Północnoatlantycki, a nie UE.

– Unia Europejska nie została powołana do tego, aby tworzyć wspólny system obronny. Do tego powołane zostało NATO – wskazał. Dodał, że z wypowiedzi ministrów obrony narodowej wnosi, iż w tej kwestii jest zgoda większości.

Błaszczak poinformował, że w poniedziałek, wraz z ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem, rozmawiał z ministrami krajów UE o propozycjach dotyczących współpracy w dziedzinie obronnej.

Premier: Polska jest jednocześnie proamerykańska i proeuropejska

– Problemy widzimy raczej po stronie Chin i Rosji niż Stanów Zjednoczonych. Polska jest jednocześnie bardzo proamerykańska i bardzo proeuropejska –...

zobacz więcej

– Podkreślałem, że zależy nam na tym, aby system europejski był kompatybilny z systemem NATO-wskim, że zasadniczą formułą zapewnienia zdolności obronnych państwom, tworzącym UE, jest Sojusz Północnoatlantycki, a więc wszystkie programy, które są proponowane przez UE, powinny uzupełniać to wszystko, co jest realizowane w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – przekonywał.

Jak dodał, podkreślał również, że Polska podjęła decyzję o uczestnictwie w kolejnych projektach PESCO, ale akcentował także, iż PESCO powinno być otwarte dla państw spoza UE.

– Mam tu na myśli przede wszystkim Stany Zjednoczone, Norwegię, ale także Wielką Brytanię po wyjściu z Unii Europejskiej – wyjaśnił.

Błaszczak dodał, że rozmawiał również o programie budowy wspólnego czołgu.

– Chcemy, żeby ten program był objęty właśnie formułą PESCO. Jest to program, który rozpoczęły Niemcy z Francją. Podczas wizyty pani minister obrony narodowej Niemiec w Polsce też na ten temat rozmawialiśmy. Ze strony niemieckiej jest tu pełna otwartość. Będę rozmawiał z minister obrony narodowej Republiki Francuskiej. Będę zwracał na to uwagę – zapewnił.

Błaszczak był ponadto pytany, czy Polska rozwiała wątpliwości niektórych krajów, w tym państw bałtyckich, co do pomysłu stworzenia „Fort Trump”.

– Nie słyszałem, żeby te wątpliwości były formułowane przez państwa bałtyckie. (...) Zależy nam wszystkim – Polsce, ale również państwom nadbałtyckim, żeby ten proces, który został uzewnętrzniony najpierw w Gruzji, a potem na Ukrainie, został zahamowany. To są nasze wspólne wysiłki. Wzmocnienie obecności wojsk amerykańskich w Polsce wzmacnia zdolności obronne całej wschodniej flanki NATO – wskazał.

banner

źródło:

Zobacz więcej