Niemcy: Gdyby media były rzetelne, rządu Merkel dawno by nie było

Merkel musi odejść. Gdyby media informowały rzetelnie i obiektywnie, rządu Merkel dawno by nie było – głosi jeden z transparentów przyniesionych przez przeciwników niemieckiej kanclerz (fot. PAP/EPA/Filip Singer)

„Zdrajczyni narodu” i „Merkel musi odejść” – to okrzyki, jakie wznosili protestujący przeciw polityce niemieckiej kanclerz mieszkańcy Chemnitz podczas jej wizyty w tym mieście.

Mocne wystąpienie ambasadora w Berlinie. Stronnicza reakcja niemieckich mediów

Ponad połowa z ostatnich stu lat niemieckiej polityki wobec Polski była katastrofą. (…) Epoką, w której niemiecka arogancja ujawniła się w całej...

zobacz więcej

„Gdyby media informowały rzetelnie i obiektywnie, rządu Merkel dawno by nie było”. „2010 – ratuje euro, 2013 – ratuje Grecję, 2015 – ratuje uchodźców, 2020 – ratuj się, kto może” – to niektóre z haseł na transparentach przeciwników kanclerz Niemiec, których, według policji, zebrało się na ulicach Chemnitz ok. 2,5 tys.

Ich zdaniem wizyta Angeli Merkel to prowokacja. Kanclerz przybyła do Chemnitz w blisko trzy miesiące po zabiciu w tym saksońskim mieście 35-letniego Niemca. W związku z tym zajściem aresztowano dwóch obcokrajowców: Syryjczyka i Irakijczyka.

Zabójstwo to doprowadziło do najgwałtowniejszych od dekad protestów nacjonalistów w wyjątkowo - w ocenie niemieckiej prasy - spolaryzowanym politycznie Chemnitz.

Merkel oskarżała wówczas wpływową w Saksonii partię Alternatywa dla Niemiec (AfD), sprzeciwiającą się masowej imigracji i islamizacji, o wykorzystywanie tych protestów do nasilania napięć społecznych.

Podczas wizyty w Chemnitz kanclerz, pochodząca również z byłego NRD, wzięła udział w debacie, podczas której odpowiadała na pytania mieszkańców. Wezwała w niej wschodnich Niemców do większej pewności siebie.

Chwaliła ich za działania, które doprowadziły do zjednoczenia RFN z NRD w 1990 roku, a jednocześnie zaapelowała do „niezadowolonych obywateli”, by ci zdystansowali się od demonstrowania razem z przedstawicielami „skrajnie prawicowych” grup.

źródło:

Zobacz więcej