Zaskakująca wypowiedź Jerzego Brzęczka po przegranym meczu z Czechami

Był to piąty występ Biało-Czerwonych pod wodzą Brzęczka (fot. PAP/Adam Warżawa)

Trener polskich piłkarzy Jerzy Brzęczek przyznał po porażce w meczu towarzyskim w Gdańsku z Czechami (0:1), że jest to trudny moment dla reprezentacji. Podkreślił jednocześnie, iż jest spokojny, że jego drużyna będzie „silna i dobra”.

Polacy przegrali z Czechami. To już trzecia porażka z rzędu reprezentacji

Piłkarska reprezentacja Polski przegrała mecz towarzyski z Czechami 0:1. W 52. minucie piłkę do pustej bramki skierował Jakub Jankto....

zobacz więcej

– To są niełatwe momenty, ale jeśli drużyna przetrwa, przejdzie je, to wtedy będzie silna i jestem bardzo spokojny, że ta drużyna będzie silna i dobra – powiedział selekcjoner Biało-Czerwonych.

Zaznaczył, że mimo przegranej nie może swoim zawodnikom zarzucić braku zaangażowania, ambicji czy tego, że nie stwarzali sytuacji.

– Śmiem twierdzić, że gdyby piłka nie podskoczyła Robertowi Lewandowskiemu w polu karnym, to wyrównalibyśmy, a później pokusilibyśmy się o zdobycie drugiej bramki. Szczęście wyraźnie nam nie sprzyja na tę chwilę – wspomniał Brzęczek.

Ocenił, że druga połowa była bardzo dobra w wykonaniu polskiego zespołu. – Jednak przeciwnik wykorzystał jedną sytuację, później miał jeszcze tylko jedną, a my stworzyliśmy kilka sytuacji, ale żadnej nie wykorzystaliśmy. Na pewno to nie było to, czego oczekiwaliśmy, ale pomimo tej porażki nie było to złe spotkanie – analizował.

Jak dodał, cieszy go, że w trudnym momencie, gdy drużyna przegrywała, pokazała zaangażowanie, charakter i dobre rozegranie akcji.

Sesja zdjęciowa polskiej reprezentacji w strojach sprzed kilkudziesięciu lat [WIDEO]

Trener Jerzy Brzęczek i piłkarze kadry narodowej – Grzegorz Krychowiak, Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny – wzięli udział w niecodziennej sesji...

zobacz więcej

– Było zaangażowanie, determinacja i piłkarska złość. Zawodnicy chcieli za wszelką cenę wyrównać. Dużo ciekawych rzeczy wtedy zaprezentowaliśmy, ale oczywiście nie jesteśmy zadowoleni, że przegraliśmy – podkreślił.

Przyznał, że największą bolączką jego drużyny jest obecnie defensywa, choćby dlatego, że „w żadnym z pięciu meczów nie zagraliśmy na zero z tyłu”.

– To element do największej poprawy. Trzeba zwrócić uwagę, że zawodnicy w obronie są inni i ciężko jest w szybkim tempie zastąpić poprzedników. Wiemy o tym, że to nasz problem. Jeśli dojdą kontuzje tych piłkarzy, którzy są silnymi punktami, to pokazuje, jak duże jest to zmartwienie – powiedział.

Tłumaczył, że tylko trzy zmiany – choć w meczu towarzyskim można ich dokonać sześć – wynikały z faktu, że gra polskiej drużyny „była w drugiej połowie dość płynna”. – Poza tym przegrywaliśmy i nie chcieliśmy tracić czasu – zaznaczył.

Był to piąty występ Biało-Czerwonych pod wodzą Brzęczka. Dwa pierwsze zremisowali, a trzy kolejne przegrali. We wtorek w Guimaraes zmierzą się z Portugalią na zakończenie zmagań w pierwszej edycji Ligi Narodów.

źródło:

Zobacz więcej