W trakcie kradzieży paliwa przyświecał sobie... zapalniczką. Szopa stanęła w płomieniach

Pożar zaalarmował sąsiadów (fot. KMP w Elblągu)

25-letni złodziej kradł benzynę ze skutera zaparkowanego w szopie. Żeby sprawdzić, ile jeszcze paliwa jest w baku, użył… zapalniczki. Eksplozja i płomienie obudziły sąsiadów. Poparzony sprawca najpierw wpadł w ręce zaalarmowanych sąsiadów, a następnie policjantów, którzy przekazali go lekarzom – dowiedział się portal tvp.info.

Ominęła opuszczony szlaban i wjechała na tory. Auto uderzyło w wagon pędzącego pociągu

30-latka kierująca busem nie zatrzymała się przed zamkniętym przejazdem kolejowym. Ominęła samochód stojący przed szlabanem, potem rogatki....

zobacz więcej

To miała być szybka złodziejska akcja. 25-latek chciał ukraść paliwo. Po godzinie 21 wybrał się do szopy w Starym Monasterzysku w województwie warmińsko-mazurskim. Aby sprawdzić, ile jeszcze paliwa jest w baku skutera, sięgnął po zapalniczkę.

– Zapaliły się opary, które spowodowały eksplozję. Huk zaalarmował domowników i sąsiadów – wyjaśnia kom. Krzysztof Nowacki z KMP w Elblągu.
– Świadkowie pobiegli na miejsce i zastali mężczyznę z poparzonymi dłońmi i dymiącą się fryzurą – dodaje policjant. Oprócz policji na miejsce wezwano pogotowie.

Zanim 25-latek trafił do szpitala w Elblągu, zdążył wyjaśnić, jak doszło do pożaru. Kradnąc, niewiele widział, więc oświetlił sobie miejsce zapalniczką.

Mężczyzna był już notowany przez policję. Kiedy wyzdrowieje, usłyszy zarzuty i odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło:
Zobacz więcej