Już 50 ofiar pożarów w Kalifornii. Żywioł nie odpuszcza

Z żywiołem walczy ponad 3 tys. strażaków (fot. PAP/EPA/PETER DASILVA)

Bilans ofiar pożarów w północnej Kalifornii wzrósł w środę do co najmniej 50. Lokalne władze poinformowały, że to najtragiczniejszy pożar lasów i buszu w historii tego stanu. 228 osób jest nadal na liście zaginionych.

Rośnie liczba ofiar pożarów w Kalifornii. Prawie 230 osób zaginionych

Do 31 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych pożarów lasów i zarośli w Kalifornii – poinformowała w niedzielę wieczorem czasu lokalnego policja. Władze...

zobacz więcej

Ekipy ratunkowe odnalazły kolejnych sześć ciał w mieście na północy stanu, spustoszonym przez ogień w ubiegłym tygodniu.

Żywioł, z którym wszystkie służby walczą od sześciu dni, pochłonął już ponad 7 tys. domów mieszkalnych i innych budynków, w tym większość miasta Paradise, gdzie mieszkało 27 tys. ludzi.

Ogółem ewakuowano 50 tys. ludzi, na liście zagrożonych przez ogień obiektów jest 15,5 tys. budynków.

W ostatnich godzinach prędkość wiatru nieco spadła, jest nieco większa wilgotność powietrza, co pozwala strażakom na zintensyfikowanie akcji gaśniczej.

Pożar szaleje również na wschód od Los Angeles, gdzie pokonał autostradę międzystanową 101 i dotarł do obszarów nadmorskich, w tym modnych miejscowościach Malibu i Calabasas. Znajdują się tam wille i rezydencje wielu celebrytów.

W ocenie kalifornijskiego Departamentu Leśnictwa i Walki z Ogniem pożary objęły ponad 40 tys. ha w Kalifornii. Nad zaledwie 20 proc. tej powierzchni udało się dotychczas zapanować. W akcję ratowniczą zaangażowanych jest ponad 3,2 tys. strażaków.

źródło:
Zobacz więcej