Koniec z tanimi banderami. Armatorzy mają pływać pod polską flagą

Polskie okręty pływają m.in. pod liberyjską banderą (fot. Pixabay)

Rząd szykuje przepisy umożliwiające armatorom powrót pod narodową banderę. „Nasz Dziennik” informuje, że korzystne finansowo rozwiązania prawne mają wejść w życie już w przyszłym roku.

Min. Gróbarczyk: Polskie porty mogą odgrywać dominującą rolę na Bałtyku

– Dzisiaj Polska ma ten niepowtarzalny moment, aby polskie porty zaczęły odgrywać dominującą rolę na Bałtyku – powiedział w programie „Minęła 8”...

zobacz więcej

O przywróceniu narodowej bandery na polskie statki, czyli rejestrowaniu statków w Polsce, słyszymy od lat. Do tej pory niewiele jednak zrobiono, by odpowiedzieć na realia rynkowe ukształtowane przez inicjatywę przeprowadzoną przez grupę państw rozwijających się, m.in. Liberię, Panamę czy Wyspy Bahama, które przed laty zaproponowały tzw. tanie bandery, funkcjonujące niczym raje podatkowe w obrocie gospodarczym.

Pływanie pod banderami tych krajów pozwala armatorom na znaczne ograniczenie kosztów działalności. W Europie wygodne bandery oferują m.in. Malta i Cypr.

Prace nad przepisami, które mają sprawić, że pływanie pod polską banderą stanie się konkurencyjne, co pozwoli zarazem na uzyskanie z działalności armatorów dochodów do budżetu państwa, prowadzi resort gospodarki morskiej.

– Nie ulega wątpliwości, że priorytetem jest dla nas to, żeby polskie statki wróciły pod polską banderę, a w tym aspekcie gospodarczym – pod polski system podatkowy – przyznał minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

– Mamy już gotowy projekt, chcemy go w przyszłym roku uchwalić i uruchomić, tak, aby mieć podstawę do tego, żeby te statki w końcu mogły pod polską banderę wracać – wyjaśnił.

źródło:
Zobacz więcej