Gronkiewicz-Waltz: Dopuszczam możliwość rozwiązania marszu państwowego

Prezydent Warszawy przewiduje podjęcie takiej decyzji w przypadku złamania prawa (fot. arch. PAP/Piotr Nowak)

Dopuszczam taką możliwość – powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz pytana, czy rozwiąże marsz państwowy w razie pojawienia się na nim haseł czy transparentów łamiących prawo. Podkreśliła jednocześnie, że spodziewa się, iż organizatorzy marszu zadbają, aby ich nie było.

Warszawski ratusz złożył zażalenie na postanowienie sądu ws. Marszu Niepodległości

Do Sądu Okręgowego w Warszawie złożone zostało zażalenie na postanowienie tego sądu, który uchylił w czwartek wieczorem decyzję prezydent stolicy w...

zobacz więcej

Gronkiewicz-Waltz pytana była w piątek w TVN24 o państwowy marsz 11 listopada, organizowany przez rząd. Na pytanie, czy dopuszcza możliwość rozwiązania go, jeśli pojawiłyby się na nim hasła i transparenty łamiące prawo, prezydent Warszawy odparła, że w Centrum Zarządzania Kryzysowego w czasie takich wydarzeń zawsze „siedzi kilku prawników”, w tym ona sama. – Jest taka możliwość, że możemy rozwiązać ten marsz – powiedziała.

– Skoro organizuje to MON, to będzie policja (...) i będą żołnierze i Żandarmeria Wojskowa do pomocy policji, tak jak zadekretował pan premier swoim zarządzeniem – wskazała Gronkiewicz-Waltz.

Dziennikarz spytał, czy ratusz będzie oczekiwał, aż MON, ŻW, organizatorzy, odizolują ludzi łamiących prawo i wykluczą ich z marszu. Prezydent stolicy powiedziała: „Tak, oczywiście, i (że) zabiorą te wszystkie emblematy”.

Prezydent Warszawy przyznała jednak, że „jest luka prawna” i nie wiadomo, kto w takiej sytuacji „ma być pierwszy i jak to ma wyglądać”. – Na pewno nie reagujemy (...) w sposób pochopny, ale reagujemy wtedy, kiedy trzeba – podkreśliła.

Gronkiewicz-Waltz wykluczyła też swoje uczestnictwo w marszu. – Sytuacja jest płynna, powiedziałabym, i z związku z tym moim obowiązkiem jest – tak jak rok temu, dwa lata temu – obserwacja tej sytuacji z centrum kryzysowego – podkreśliła.

Gronkiewicz-Waltz była też pytana o sobotnie odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego na pl. Piłsudskiego. Prezydent zapowiedziała wcześniej, że nie pojawi się na uroczystości. – Ja uważam, że ten pomnik powinien stanąć, ale w Muzeum Powstania Warszawskiego – zaznaczyła.



źródło:

Zobacz więcej