Piebiak o materiale z „urodzin Hitlera”: Możliwe wprowadzanie opinii publicznej w błąd

(fot. YT/Superwizjer TVN)

– Jeżeli to prawda, że materiał „Superwizjera” TVN z „urodzin Hitlera” został zamówiony za pieniądze, to jest to ohydne wprowadzanie opinii publicznej w błąd – powiedział wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Ocenił, że jest to coś, co szkodzi Polsce.

KRRiT pyta prokuraturę o śledztwo ws. „urodzin Hitlera”

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zwróciła się do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach z wnioskiem ws. śledztwa dotyczącego „urodzin Hitlera”. Chce...

zobacz więcej

W czwartek portal wPolityce.pl napisał o kulisach śledztwa związanego z wyemitowanym w styczniu przez „Superwizjer” TVN materiałem ukazującym „obchody urodzin Adolfa Hitlera”. Z zeznań organizatora „urodzin” Mateusza S., do których dotarł portal, wynika, że cała impreza została zamówiona przez tajemniczych mężczyzn i była maskaradą, za którą zapłacono jej organizatorowi 20 tys. zł. Zleceniodawcy mieli mieć jednak jeden warunek, by na „urodziny” zaprosić Annę Sokołowską – według portalu to w rzeczywistości dziennikarka „Superwizjera” i współautorka reportażu Anna Sobolewska.

Do sprawy odniósł się w piątek w rozmowie z telewizją wPolsce.pl wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

– Nie przesądzając, bo postępowanie trwa, prokuratorzy pracują, ale rzeczywiście jakoś to przypomina inne przypadki tej stacji telewizyjnej z przeszłości; typu wychodzenie podczas mszy z kościoła św. Anny, gdzie przypadkiem z tragarzami przechodzili reporterzy TVN i nakręcili materiał – stwierdził Piebiak.

– Jeżeli jest to prawda, to jest to ohydne wprowadzanie opinii publicznej w błąd – ocenił wiceminister.

– Jest to coś, co bardzo szkodzi nie PiS-owi czy prawej stronie sceny politycznej, tylko całej Polsce, przecież z tego zrobiono awanturę na skalę międzynarodową – dodał.

Jego zdaniem fakt, iż materiał „Superwizjera” został wyemitowany dopiero po 8 miesiącach od zarejestrowania „tej żenującej imprezy” w lesie pod Wodzisławiem Śląskim „też o czymś świadczy”

„Superwizjer” TVN w styczniu tego roku ujawnił wyniki swego dziennikarskiego śledztwa dotyczącego działalności niektórych polskich środowisk narodowych. Na nagraniach, które zostały zarejestrowane ukrytą kamerą, pokazano m.in. zorganizowane w maju 2017 r. w lesie nieopodal Wodzisławia Śląskiego „obchody” 128. urodzin Adolfa Hitlera.

Materiał pokazywał m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i „ołtarzyk” ku czci Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką, drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, która po zmroku została podpalona. Widać było też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu, wznoszenie toastów „za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę” i częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy.

Kulisy materiału TVN nt. „urodzin Hitlera”. „Organizator dostał 20 tys. złotych”

Dziennikarze portalu wPolityce.pl dotarli do szczegółów śledztwa ws. „urodzin” Adolfa Hitlera, które świętowano w maju 2017 r. w lesie nieopodal...

zobacz więcej

Po publikacji materiału „Superwizjera” prokurator generalny Zbigniew Ziobro polecił prokuratorowi regionalnemu w Katowicach wszczęcie śledztwa tej sprawie. Wszczęła je Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

W kontekście publikacji wPolityce.pl prokurator generalny Zbigniew Ziobro potwierdził w czwartek na konferencji prasowej, że jednym z badanych wątków śledztwa ws. „urodzin Hitlera” jest sprokurowanie tego zdarzenia za pieniądze.

Także rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że wstępna weryfikacja uprawdopodobniła wersję o przekazaniu pieniędzy podejrzanemu Mateuszowi S., którego ABW zatrzymała po emisji reportażu „Superwizjera” TVN w styczniu.

W czwartek w Sejmie do doniesień portalu odniosła się także rzeczniczka PiS Beata Mazurek, mówiąc, że „w tle pojawia się pytanie o intencje tego programu, który został wyemitowany przez TVN”.

– Chciałabym publicznie zapytać, czy TVN zapłacił za zorganizowanie tego materiału, czy ludzie nagłośniający ten temat, manipulując przy nim przy okazji, byli świadomi szkód, jakie wyrządzali Polsce i Polakom; kto podejmował decyzję o emisji tego programu. A przede wszystkim dlaczego ten program został wyemitowany po siedmiu miesiącach, kiedy mieliśmy kryzys w relacjach polsko-izraelskich i jakie jest stanowisko dziś TVN-u, kiedy na jaw wychodzą te szokujące fakty – pytała Mazurek.

Min. Ziobro o śledztwie ws. „urodzin Hitlera”: Wydarzenie mogło być prokurowane za pieniądze

– Zebrane w sprawie dowody wskazują na możliwą wersję związaną z prokurowaniem tego wydarzenia za pieniądze, która była warunkowana przez określone...

zobacz więcej

W piątek w tej sprawie wypowiedziała się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

– W związku z publikacją 8.11.2018 r. na portalu wPolityce.pl artykułu „Znamy kulisy śledztwa w sprawie »urodzin Hitlera«. W tle tajemniczy zleceniodawcy, duże pieniądze i dziennikarka TVN” - członkowie KRRiT zwrócili się do prokuratury Okręgowej w Gliwicach z wnioskiem o przedstawienie informacji dotyczącej ustaleń Prokuratury w sprawie udziału nadawcy audycji (Spółki TVN SA) w wydarzeniach będących przedmiotem śledztwa – poinformowano na stronie internetowej KRRiT.

Redakcja „Superwizjera” TVN wydała w czwartek oświadczenie, w którym kategorycznie zaprzecza, aby jakikolwiek członek ekipy TVN biorącej udział w realizacji reportażu „Polscy neonaziści” przekazał jakiekolwiek pieniądze Mateuszowi S. ps. Sitas lub komukolwiek, kto brał udział w organizacji urodzin Adolfa Hitlera w lesie w okolicy Wodzisławia Śląskiego.

– Powielanie takich informacji narusza dobra osobiste autorów reportażu oraz stacji TVN. W związku z tym rozważamy podjęcie kroków prawnych – podkreśliła redakcja.



źródło:

Zobacz więcej