Tragedia w Wołominie. Zabił partnerkę, a potem siebie?

W kieszeni mężczyzny znaleziono list pożegnalny (fot. Shutterstock/Monika Gruszkiewicz)

Ciała 21-letniego mężczyzny i 37-letniej kobiety znaleziono w jednym z mieszkań w Wołominie. Jak się dowiedział portal tvp.info, policja podejrzewa, że w lokalu doszło do tzw. samobójstwa rozszerzonego. Wiadomo, że mężczyzna się powiesił; w kieszeni miał list pożegnalny. Przyczynę śmierci kobiety poznamy dopiero po sekcji zwłok, ponieważ jej ciało było w stanie posuniętego rozkładu.

Śmierć matki i trójki dzieci. Wstępne ustalenia wskazują na samobójstwo rozszerzone

– Według wstępnych ustaleń prokuratury prawdopodobną przyczyną śmierci 36-letniej kobiety w Zelczynie było powieszenie, a trójka jej dzieci zginęła...

zobacz więcej

Tragedię odkryto we wtorek, gdy właściciel wynajmowanego lokalu, nie mogąc skontaktować się z najemcami, postanowił przyjechać do mieszkania. Jak podał portal „wwl24”, drzwi musiał otworzyć ślusarz.

Okazało się, że w lokalu znajdują się dwa rozkładające się ciała. Młody mężczyzna powiesił się, a starsza od niego kobieta leżała bez widocznych ran. Jednak rozkład zwłok utrudnił stwierdzenie, jaka była przyczyna jej śmierci.

Mężczyzna miał przy sobie list pożegnalny, ale śledczy nie chcą ujawnić, czy znalazły się w nim wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że do tragedii doszło 27 października. Według hipotezy roboczej mężczyzna mógł zabić swoją starszą partnerkę, po czym targnął się na życie. Śledczy nie wykluczają jednak, że oboje mogli popełnić samobójstwo w tym samym czasie. Nie stwierdzono śladów, które by wskazywały, że sprawcami są osoby spoza lokalu.

Według nieoficjalnych informacji mieszkanie, w którym odkryto ciała, należy do świeżo wybranej burmistrz jednej z podwarszawskich miejscowości.
banner

źródło:
Zobacz więcej