Dziesięciolatka oskarżona o zabójstwo półrocznego dziecka. Stanęła przed sądem

Jak wykazało śledztwo, obrażenia na ciele niemowlęcia nie były przypadkowe (fot. KSTP.com)

Dziesięciolatka ze stanu Wisconsin w USA stanęła przed sądem i usłyszała zarzut zabójstwa pierwszego stopnia. Dziewczynka została aresztowana po tym, jak doprowadziła do śmierci półrocznego chłopca.

17-latek zmarł po dopalaczach, kolega w szpitalu. Dostawca aresztowany

Diler, który dostarczył dopalacze dwóm 17-latkom w Świdniku (woj. lubelskie), został aresztowany - poinformowały policja i prokuratura. Jeden z...

zobacz więcej

Zgodnie z przepisami stanu Wisconsin oskarżona o zabójstwo dziewczynka stanęła przed sądem dla dorosłych. Wymiar sprawiedliwości ma zdecydować, czy będzie traktowana jak nieletnia, czy osoby pełnoletnie.

Zarzuca się popełnienie morderstwa pierwszego stopnia; czyli umyślnego spowodowania śmierci.

Do tragedii miało dojść w dziennym punkcie opieki prowadzonym przez rodzinę zastępczą, u której przebywała dziewczynka.

Prokuratorzy twierdzą, że upuściła ona sześciomiesięcznego chłopca na ziemię. Kiedy zaczął płakać, wpadła w panikę i zaczęła tupać po głowie dziecka.

W czasie śledztwa okazało się, że obrażenia nie były przypadkowe. Wskazują na to zeznania świadków i lekarza, który badał dziecko.

Sąd wyznaczył zatrzymanej kaucję w wysokości 50 tys. dolarów.

banner

źródło:
Zobacz więcej