RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wałęsa: Dam 250 tys. temu, kto będzie mi świadkiem, że nie byłem agentem

Były prezydent Polski Lech Wałęsa (fot. PAP/Marcin Gadomski/tt/@Cenckiewicz)

Były prezydent Lech Wałęsa poinformował, że wyznacza 250 tys. zł nagrody dla świadka, który brał udział w prowokacji „wrabiającej go” w agenturalną działalność. Historyk Sławomir Cenckiewicz odpowiedział Wałęsie, że on to już ustalił – jest świadkiem i należy mu się nagroda.

Treść zobowiązania podpisanego: Lech Wałęsa. Zobacz dokument

W materiałach udostępnionych przez IPN jest datowane na 21 grudnia 1970 r. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa....

zobacz więcej

„Wyznaczam 250 000 zł nagrody (które zamierzam wypłacić przy pomocy moich sympatyków) dla świadka który brał udział w perfidnej prowokacji wrabiającej mnie w agenturalną działalność i dostarczy niepodważalnych dowodów wykazujących kto za tym stoi” – napisał Wałęsa na swoim profilu na Facebooku.

„Moim zdaniem to bracia Kaczyńscy wykorzystując panią Kiszczak i podrobione przez SB dokumenty, przy pomocy takich ludzi jak Gwiazda, Cenckiewicz i Wyszkowski próbują na siłę zrobić ze mnie agenta i wmówić Polakom kłamstwa na mój temat. Prawdę o moich działaniach w latach 70-tych znajdziecie w książce »Wałęsa« wydanej bez mojej wiedzy i zgody przez Wydawnictwo Morskie w 1981 r. zanim bracia Kaczyńscy, Wyszkowski, Gwiazda i Cenckiewicz dla swoich egoistycznych korzyści politycznych zaczęli zakłamywać fakty i niszczyć fenomen zwycięskiej walki jaką wtedy stoczyliśmy” – stwierdził były prezydent.

Wpis skomentował na swoim profilu na Facebooku Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego i wiceprzewodniczący Rady Archiwalnej.

„Ja to ustaliłem! Jestem świadkiem! A zatem należy mi się 250 tys. zł nagrody!” – napisał. „Jak mówił prezydent Niezgoda i Niebezpieczeństwo sprawa jest »arcyboleśnie prosta«: sprawcą agenturalności Lecha Wałęsy jest sam Lech Wałęsa, który w grudniu 1970 r. zaciągnął w tej sprawie pisemne zobowiązanie wobec kpt. Edwarda Graczyka i je przez lata wdzięcznie realizował” – podkreślił Cenckiewicz.

„A że ja wiem, że Wałęsa nie jest w stanie przekazać komukolwiek pieniędzy (stąd jest w jego oświadczeniu mowa, że on je wpłaci »za pomocą sympatyków«) – więc też cały ten jego apel i obietnica są typowym dla niego oszustwem!” – ocenił.

„Ale i tak najfajniejsze w oświadczeniu Wałęsy jest odesłanie nas do książki o nim z 1981 r. – nie do Friszke, Skórzyńskiego, Majchrzaka i innych pomagierów, którzy tyle się narobili by zasypać odium »Bolka«, ale właśnie do okolicznościowej propagandówki (z elementami rzetelności jak w przypadku tekstu Lecha Bądkowskiego)” – wskazał Cenckiewicz.

„A zatem mamy pozostać przy ustaleniach ws. Wałęsy z 1981 r. Dziękuję za tę propozycję i robię swoje. Już niebawem parę nowych spraw wypłynie o Wałęsie…” – dodał Cenckiewicz.

banner

źródło:
Zobacz więcej