Pies, który jeździł koleją, pomylił kierunki

Psa właścicielowi oddał karabinier, który jechał tym samym pociągiem (fot. TT/Bologna24ore)

Historię psa, który jeździł koleją, znają wszyscy we Włoszech, a także w Polsce – dzięki książce Romana Pisarskiego. Wydarzenie, które skończyło się szczęśliwie, opisały teraz włoskie media. Bernardyn postanowił wrócić pociągiem do domu, ale pomylił kierunki.

Kamorra wydała wyrok. Mafia chce głowy psa tropiącego

W policji w Neapolu służy pies tropiciel narkotyków, na którego wyrok śmierci wydała tamtejsza mafia, kamorra. W ciągu swej służby odnalazł już...

zobacz więcej

Pies, który mieszkał ze swym właścicielem w małej miejscowości koło Bolonii, stracił orientację w terenie. W lokalnym pociągu pomogli mu pasażerka i kierownik składu, którzy zauważyli najwyraźniej zagubionego czworonoga błąkającego się po wagonach.

Pociągiem tym podróżował też sierżant karabinierów, który nie był na służbie. Zabrał bernardyna ze sobą na posterunek. Tam dzięki mikroczipowi wszczepionemu zwierzęciu funkcjonariusz ustalił i odnalazł jego właściciela i oddał mu „pasażera na gapę”. Przy okazji udało się wyjaśnić okoliczności jego podróży.

Pies o imieniu Leone przeskoczył przez ogrodzenie domu z gospodarstwem rolnym w Lama di Reno, gdzie mieszka i wyruszył na włóczęgę po okolicy. Wszystko wskazuje na to, że kiedy znacznie oddalił się od domu, postanowił do swojej miejscowości wrócić… pociągiem. Wsiadł jednak nie do tego, który jechał w stronę domu, ale w przeciwną – do Bolonii.

banner

źródło:
Zobacz więcej