Raport

Epidemia koronawirusa

Jest wyrok ws. jednego z wątków afery podkarpackiej

Wyrok nie jest prawomocny (fot. PAP/Maciej Kulczyński, zdjęcie ilustracyjne)

Na karę półtora roku w zawieszeniu na trzy lata skazał Sąd Rejonowy w Rzeszowie byłego funkcjonariusza ABW i CBA Macieja D. za przyjęcie co najmniej 6 tys. zł łapówek od przedsiębiorcy z branży paliwowej Mariana D. Jest to jeden z wątków tzw. afery podkarpackiej.

Afera podkarpacka: jest wyrok w sprawie leśnika i duchownego

Na kary po dwa lata pozbawienia wolności skazał Sąd Rejonowy w Rzeszowie dwóch oskarżonych w jednym z wątków tzw. afery podkarpackiej: Edwarda B.,...

zobacz więcej

Maciej D. przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Kara orzeczona przez sąd jest w takim wymiarze, jaki wcześniej został uzgodniony z prokuraturą w trakcie postępowania przygotowawczego.

Były funkcjonariusz Maciej D. ma także zakaz pełnienia służby w organach związanych z bezpieczeństwem państwa przez okres dwóch lat. Ponadto sąd zasądził od niego grzywnę w wysokości 5 tys. zł, pokrycie kosztów sądowych oraz przepadek równowartości korzyści uzyskanej z przestępstwa w wysokości 6 tys. zł, a także dozór policji.

Wyrok nie jest prawomocny; strony mogą złożyć apelację.

Prokuratura oskarżyła Macieja D. w marcu tego roku o to, że „nie wcześniej niż od 18 lipca 2002 do co najmniej stycznia 2004 r.” w zawiązku z pełnieniem funkcji publicznej – funkcjonariusza ABW w Rzeszowie – przyjmował od podkarpackiego biznesmena korzyści majątkowe; najczęściej było to 500 zł miesięcznie.

Według prokuratury łączna kwota korzyści to łącznie nie mniej niż 6 tys. zł. Śledczy przyjęli, że z przyjmowania łapówek oskarżony uczynił sobie stałe źródło dochodu.

– Maciej D. przyznał się do winy, opisał szczegółowo przebieg i okoliczności przestępstwa – mówił wówczas Piotr Żak ze śląskiego wydziału PK.

Dwaj duchowni i leśnik oskarżeni w aferze podkarpackiej

Jest pierwszy akt oskarżenia w tzw. warszawskim wątku afery podkarpackiej. Za łapownictwo, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i...

zobacz więcej

Wyrok zapadł w sprawie, która jest jednym z wątków tzw. afery podkarpackiej. Duże postępowanie prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej, który już wcześniej przesłał kilka aktów oskarżenia.

Nie jest to pierwsza sprawa karna D., który po zakończeniu pracy w ABW trafił do CBA. W 2007 r. został zwolniony ze służby w Biurze i zatrzymany przez CBA. Wówczas usłyszał zarzuty korupcyjne i trafił do aresztu. Został skazany prawomocnym wyrokiem – podawało CBA.

W tym samym czasie co Macieja D., w marcu 2017 r., zatrzymano także innego byłego funkcjonariusza służb specjalnych Janusza W. – byłego pracownika Urzędu Ochrony Państwa w Rzeszowie, a w czasach PRL – w Służbie Bezpieczeństwa. Akt oskarżenia przeciwko niemu, dotyczący m.in. przyjmowania korzyści majątkowych, płatnej protekcji i prania brudnych pieniędzy trafił do sądu w listopadzie zeszłego roku.

Także on poddał się karze; wyraził też ubolewanie i skruchę. W lutym Sąd Okręgowy w Tarnowie skazał go na karę roku i ośmiu miesięcy więzienia.

Według prokuratury Janusz W., powołując się na wpływy w różnych instytucjach – w prokuraturach, sądach, policji, urzędach skarbowych, urzędach kontroli skarbowej, urzędach i zarządach miast, w ZUS, u syndyków oraz u jednego z posłów – przyjął korzyści majątkowe w łącznej kwocie nie mniejszej niż 195 tys. zł oraz obietnice przyjęcia łapówek w łącznej wysokości 100 tys. zł.

W zamian za te pieniądze miał podejmować się pośrednictwa w załatwieniu spraw dla różnych osób. Prokurator oskarżył także Janusza W. o pranie brudnych pieniędzy oraz o nakłanianie świadka do składania fałszywych zeznań.

Afera podkarpacka. Były ważny działacz PSL aresztowany

Bogusław P., były ważny działacz PSL, trafił na 3 miesiące do aresztu. Wcześniej zatrzymało go CBA pod zarzutem przyjęcia łapówki w zamian za...

zobacz więcej

Katowickie śledztwo toczy się od listopada 2013 r. po zawiadomieniu złożonym przez CBA. Początkowo wszczęto je pod kątem nadużycia uprawnień przez członków zarządu Elektrowni Kozienice i funkcjonariuszy publicznych w związku z postępowaniem przetargowym.

Postępowanie ma jednak znacznie szerszy zakres. Do Katowic trafiły też niektóre wątki z postępowania toczącego się wcześniej w Warszawie.

W katowickim śledztwie zarzuty usłyszało już ponad 20 osób. Są wśród nich m.in. były poseł i były szef klubu parlamentarnego PSL Jan Bury, byli szefowie rzeszowskich prokuratur oraz podkarpacki biznesmen z branży paliwowej Marian D.

Pod koniec września zeszłego roku CBA poinformowało o zatrzymaniu pod zarzutem korupcji byłego prezesa i byłego wiceprezesa Rafinerii Jasło, a także byłego kierownika działu w rafinerii.

Część wątków zakończyło się już skierowanymi do sądu aktami oskarżenia. Np. wiosną zeszłego roku prokuratura oskarżyła byłą prokurator apelacyjną z Rzeszowa Annę H. Kobiecie zarzucono popełnienie sześciu przestępstw, m.in. korupcję i przekroczenie uprawnień. Jej proces toczy się przed sądem w Tarnowie.

Do sądu trafił też akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Zbigniewowi N. Chodzi m.in. o przyjęcie łapówek na kwotę kilkuset tysięcy złotych w zamian za powoływanie się na wpływy w różnych instytucjach. Jego proces także toczy się w Tarnowie.

W innym wątku postępowania we wrześniu zeszłego roku PK oskarżyła prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego, Burego oraz kontrolera w rzeszowskiej delegaturze NIK o przestępstwa nadużycia władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie. Żaden z nich nie przyznał się do zarzucanych czynów.

banner

źródło:

Zobacz więcej