Podsumowanie akcji „Kielce dla Syrii”. Zebrano ponad 154 tys. złotych

Ponad 154 tys. zł udało się zebrać w ramach kampanii „Kielce dla Syrii”. – To są akcje, w które warto żeby włączały się kolejne miasta – powiedziała minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa.

Papież Franciszek wspiera polską pomoc dla Syrii

Podczas środowej audiencji generalnej Papież Franciszek skierował pozdrowienia do obecnych w Watykanie młodych wolontariuszy Caritas Polska, którzy...

zobacz więcej

Kampania „Kielce dla Syrii” powstała z inicjatywy kieleckiego ratusza, przy współpracy z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Caritas Diecezji Kieleckiej oraz rektorów Uniwersytetu Jana Kochanowskiego i Politechniki Świętokrzyskiej. W maju w Kielcach przedstawiciele wymienionych instytucji podpisali porozumienie o współpracy w ramach tej akcji. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na organizacje kolonii oraz pomocy edukacyjnej dla syryjskich dzieci i młodzieży.

W ramach akcji prowadzone były zbiórki pieniężne do puszek, skarbon stacjonarnych, aukcje charytatywne oraz wydarzenia kulturalne i sportowe na terenie Kielc. Podczas podsumowania akcji w Kielcach Kempa podkreśliła, że całe przedsięwzięcie ocenia bardzo wysoko, ponieważ zbiórka pieniędzy trwała stosunkowo krótko, natomiast w tym czasie udało się zebrać taką kwotę, która pozwoli wybrać projekty, bądź może być wkładem własnym na większy projekt pomocowy.

– Właściwie możemy pomnożyć tę kwotę razy trzy, jeśli idzie o jej wartość tam na miejscu, a czasami nawet razy pięć. To są bardzo różne kwoty, one nie mają większego znaczenia co do wielkości, bo w zależności od tego, na jaką skalę - czy na skalę województwa są zbierane, czy tylko miasta - w tym przypadku na tę skalę, która była tutaj zakrojona, jest to bardzo dobra kwota i myślę, że projekt, który wybierze miasto i organizacja pozarządowa pozwoli na to, żeby absolutnie ulżyć w cierpieniu, w szczególności dzieci – podkreśliła Kempa.

Dodała, że podobna akcja organizowana była m.in. w Lublinie oraz na Śląsku. – Naprawdę myślę, że kwota w tym przypadku nie jest ważna, bo każda się przyda i każdą będzie można zwielokrotnić – zaznaczyła minister, dodając, że w Syrii potrzebne jest dosłownie wszystko.

Pomóżmy Aleppo. Wystarczy wysłać SMS-a

Niemal milion złotych przyniosła esemsowa zbiórka prowadzona podczas koncertu kolęd „Rodzina Rodzinie. Pomoc dla Aleppo”. Teraz czas na dogrywkę....

zobacz więcej

– Nie ma dachu nad głową, w Aleppo jest około 6,5 tys. sierot - tak szacują patriarchowie, którzy zajmują się tam pomocą charytatywną. Również Homs, to jest duże miasto, które uległo potężnemu zniszczeniu. Najbardziej potrzebna jest w tej chwili pomoc medyczna, czyli wszelkiego rodzaju procedury medyczne, w tym protezowanie dzieci - to czynimy środkami rządowymi – mówiła Kempa. Podkreśliła, że potrzebne są także m.in. najprostsze przybory dla dzieci, bo rodzice bardzo chcą i dążą do tego, żeby dzieci poszły do jakiejkolwiek szkoły.

– Ta akcja ma także inny ważny wymiar, ponieważ pokazuje ona, że tacy włodarze jak pan Wojciech Lubawski dbają jeszcze o to, żeby ludzie jednoczyli się wokół jakiegoś planu, dzieła, i to ponad podziałami. To jest piękne, że potrafią energię młodych ludzi skupić na dobrym działaniu, i to jest drugi wymiar jednoczący wspólnoty w Polsce – dodała minister. Ordynariusz kielecki bp Jan Piotrowski zaznaczył, że to, co się dokonało w przestrzeni miasta i diecezji, zasługuje na najwyższe uznanie. – Chociaż nie ulegam jakiejś euforii w tym dniu podsumowania, bo środki materialne, które zostały zebrane na ten cel, przede wszystkim świadczą o nas - my ciągle jesteśmy ludźmi wrażliwymi, szlachetnymi. Tymi, którzy w różny sposób chcą pomóc innym – ocenił hierarcha.

banner

Prezydent Kielc Wojciech Lubawski podkreślił, że przez taką akcję miasto daje sygnał światu, że są tu ludzie, którzy się troszczą o innych, przede wszystkim o inne dzieci.
– To jest wyraz naszego stosunku do tragedii, która dotknęła tamten kraj. Dorośli muszą sobie jakoś radzić, natomiast tym dzieciakom trzeba po prostu pomagać, bo inaczej są skazani na najgorsze – powiedział Lubawski. Dodał, że Kielce dały dobry przykład innym miastom, regionom, ponieważ gdybyśmy się wszyscy w to zaangażowali, to pewnie moglibyśmy pomóc tysiącom dzieci.

Wojna w Syrii w ciągu prawie siedmiu lat pochłonęła niemal 400 tys. ofiar, w tym ponad 20 tys. dzieci, i przekształciła się w złożony konflikt, w który są zaangażowane regionalne i światowe mocarstwa. Konflikt zaczął się w marcu 2011 roku od krwawego stłumienia przez siły reżimu Asada prodemokratycznych manifestacji.

źródło:
Zobacz więcej