Perła architektury i akustyki. „Ta magia się tutaj zadziała”. #PolskaToWiecej

– Mamy przepiękny budynek. Niewątpliwie jest to perła architektury, ale i również perła akustyczna. Mamy najlepszą w Polsce orkiestrę i rewelacyjną publiczność. Takie miejsca bez publiczności nie żyją – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Ewa Bogusz-Moore, dyrektor Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

Mistrz świata makijażu: Polakom i Polkom po prostu się chce. #PolskaToWiecej

Mistrz świata, biznesmen, szkoleniowiec, specjalista od wizerunku i savoir-vivre'u. Olaf Tabaczyński z pewnością jest postacią nietuzinkową. Mimo...

zobacz więcej

Reporterzy portalu tvp.info odwiedzili mury Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR). Rozmawiając z dyrektor tego miejsca dowiedzieliśmy się, czym jest tworzona tutaj muzyka, jakimi sposobami wzmacniane są doznania jej słuchaczy oraz jak jej nadzwyczajna akustyka wpływa na muzyczny feeling.

– NOSPR to trochę więcej niż filharmonia – mówi nasza rozmówczyni. Przykładami na to są koncerty, które się tu odbywają – poprzez muzykę klasyczną łączącą się z jazzem aż po rap.

Dyrektor filharmonii zdradza nam, co jest wyjątkowe w miejscu, które odwiedziliśmy. – To, co to miejsce oferuje, to muzyka dość szeroko rozumiana. Jest jeden wątek, który łączy to wszystko - to jakość i spojrzenie na pewną szlachetność muzyki – mówi Bogusz-Moore.

Jej zdaniem architektura NOSPR i jej otoczenie wzmacniają doznania, jakie można odczuć w trakcie obcowania z muzyką. – Bycie tutaj wzmacnia efekt dobrego samopoczucia i bycia gotowym na to spotkanie z tym, co się zdarzy w danym momencie na sali filharmonii – stwierdza. – Muzykę trzeba czuć. Wchodzimy coraz głębiej w jej tajniki. Muzyka to też jest bycie razem, i to jest ten kontakt, który publiczność ma z artystą – wskazuje dyrektor.

Kaskaderzy - ludzie od zadań specjalnych. #PolskaToWiecej

Ich zawód obrósł legendą. Kaskaderzy skaczą z mostu, dachują samochodem, płoną, odbierają potężne ciosy podczas krwawych bójek. To zawód...

zobacz więcej

Jak powiedziała Bogusz-Moore, „na poziomie orkiestry jakością nazywamy kunszt wykonania”. Zdaniem naszej rozmówczyni do samego wykonania artystycznego trzeba dodać emocje i kreatywność, by uzyskać skutek, jakim jest prawdziwa siła przedstawianej muzyki.

Dyrektor NOSPR opowiedziała też o specyficznej i „nadzwyczajnej” akustyce sali koncertowej.
– Akustyka to jest taka magia. My mamy to szczęście, że ta magia się tutaj zadziała i jest to jedna z najlepszych akustyk w Europie. To wspiera jeszcze bardziej to, co artysta chce przekazać – stwierdza. – Ta sala do odsłuchu wnosi pewne ciepło, które wzmaga efekt pełnego dźwięku, który jest przenoszony do słuchaczy – dodaje po chwili.

Kultura, tradycja, sztuka i… wódka. Polskie dziedzictwo „narodowego trunku”. #PolskaToWiecej

Jedyne takie miejsce, gdzie polskim dziedzictwem narodowym okrzyknięto trunek. Trunek, który według znawców pierwszy raz został sporządzony właśnie...

zobacz więcej

W kolejnej części rozmowy dyrektor NOSPR wskazywała na katowicką publiczność jako na główną warunkową dobrych wyników muzycznych filharmonii. – Mówi się, że sam Śląsk muzyką stoi, i coś w tym jest. Tu jest społeczność górnicza, z którą tradycyjnie związane są orkiestry dęte. To granie, to śpiewanie było tutaj od pokoleń. Ta muzyka jest w korzeniach i to na pewno wiąże się z tym, jak bardzo otwarta jest tutaj publiczność. Zawsze się mówiło, że najlepsze „dęciaki” są ze Śląska – wyjaśnia dyrektor.

Jak zaznaczała na koniec rozmowy, to, co widzi ona w Katowicach, to „niebywałe przywiązanie do tego miejsca i duma, która jest z nim związana”. Jak stwierdziła Bogusz-Moore, publiczność katowickiej orkiestry jest z tą orkiestrą emocjonalnie związana. – Takie tu są fundamenty i tak silne jest związanie z tą instytucją – wyjaśnia.

banner

źródło:
Zobacz więcej