Żywność wolna od GMO będzie wyróżniona w sklepach

Skupem krajowych roślin wysokobiałkowych zajmie się spółka Elewarr (fot. Pixabay/PhotoMIX-Company)

Przyjmiemy ustawę dot. znakowania żywności wolnej od GMO – poinformował Jan Krzysztof Ardanowski podczas debaty o polskim rolnictwie „Czy wiemy, co jemy i co jeść będziemy”. Minister rolnictwa podkreślił, że jest zwolennikiem zakazu upraw genetycznie modyfikowanych w Polsce.

Z dachu na półki sklepowe. Supermarket unika pośredników

Supermarket w Brukseli sprzedaje warzywa i owoce uprawiane na własnym dachu. Klienci będą mogli kupić jarzyny, które zaledwie kilka godzin...

zobacz więcej

– Będę stał na straży tego, by to, co dostarczamy konsumentom my, rolnicy, było najwyższej jakości, było bezpieczne – powiedział Ardanowski.

Jak mówił, resort rolnictwa chce przeznaczyć duże środki na promocję i edukację konsumentów, „żeby byli świadomi tego, co jedzą, żeby widzieli związek między tym, co jedzą a jakością życia.”

W opinii ministra, szansą naszego rolnictwa jest produkcja żywności wysokiej jakości, produktów regionalnych, tradycyjnych i ekologicznych, gdyż nie mamy takiego potencjału, aby konkurować na świecie pod względem skali produkcji.

– Europa musi szukać możliwości stabilnej produkcji rolniczej, wykorzystującej jej zasoby rolne, ale prowadzonej w sposób zrównoważony, który uwzględnia wszystkie aspekty również przyrodnicze, krajobrazowe, społeczne i wszystkie inne, które na obszarach wiejskich można wyróżnić – mówił Ardanowski.

Mały koszyk opanuje handel przyszłości

Rozwój miast, wzrost zatrudnienia, czy większa ilość kobiet na kierowniczych stanowiskach mają bezpośredni wpływ na zachowania zakupowe...

zobacz więcej

Ardanowski zaznaczył, że resort rolnictwa będzie prowadził politykę rolną nakierowaną na działania zrównoważone, ale jednocześnie takie, które mają wykorzystać cały potencjał produkcyjny Polski.

– Chcemy, by wszystkie grunty nadające się do uprawy w Polsce pracowały, żeby dawały zbiory – powiedział.

Minister odniósł się także do GMO w paszach. – Pracujemy nad tym, jak zlikwidować uzależnienie sektora paszowego od importowanej śruty sojowej GMO – mówił.

Jego zdaniem kolejny rok będzie pod tym względem przełomowy, bo oczekuje skokowego wzrostu upraw roślin bobowatych w Polsce.

Polska importuje ok. 2 mln ton śruty sojowej GMO, która jest wykorzystywana w paszach dla drobiu i trzody chlewnej. Aby ją wyeliminować, od kilku lat realizowany jest program, który ma zwiększyć produkcję rodzimych roślin białkowych.

banner

źródło:

Zobacz więcej