Nowe badania mogą potwierdzać istnienie pyłowych obłoków na orbicie Ziemi

Wyniki badań opublikowano w „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society” (fot. Shutterstock/NicoElNino)

Zespół węgierskich astronomów i fizyków opublikował wyniki obserwacji, które mogą potwierdzać istnienie dwóch pyłowych obłoków na orbicie wokół Ziemi. Obiekty te znane są jako księżyce Kordylewskiego, aczkolwiek ich istnienie jest kontrowersyjne – informuje brytyjskie Królewskie Towarzystwo Astronomiczne.

Poznać wnętrze Słońca. 10 lat badań nad neutrinami słonecznymi

Detektor BOREXINO w podziemnym włoskim laboratorium już od 10 lat zbiera dane o neutrinach rodzących się w Słońcu. Wyniki zebrane podczas dekady...

zobacz więcej

Układ Ziemia-Księżyc ma pięć punktów stabilności, w których siły przyciągania grawitacyjnego od obu ciał są takie, iż obiekty w tych miejscach utrzymują tę samą pozycję względem zarówno Ziemi, jak i Księżyca. Są to tzw. punkty libracyjne albo punkty Lagrange'a. Dwa z tych punktów, oznaczane jako L4 i L5, tworzą trójkąty równoboczne z Ziemią i Księżycem oraz poruszają się wokół Ziemi wraz z ruchem Księżyca.

Punkty libracyjne L4 i L5 nie są w pełni stabilne, gdyż ulegają zaburzeniom od oddziaływania grawitacyjnego Słońca. Mimo wszystko uważa się, iż w tych miejscach może gromadzić się pył międzyplanetarny.

Polski astronom Kazimierz Kordylewski obserwował takie nagromadzenia pyłu – po raz pierwszy w 1956 r., a w 1961 r. udało mu się sfotografować dwa jasne obszary w pobliżu punktu L5. Zagadnienie to określane jest jako pyłowe księżyce Ziemi, albo księżyce Kordylewskiego. Od tamtej pory były też inne raporty obserwacyjne dotyczące tych obiektów, ale ponieważ są to struktury niezwykle słabe, trudne do wykrycia, więc faktyczne ich istnienie wzbudza wśród naukowców kontrowersje.

Tajemniczy tunel i komora w Piramidzie Księżyca. Teotihuacan znów zaskakuje

Badana od lat Piramida Księżyca w starożytnym mieście Teotihuacan w Meksyku odkryła nową tajemnicę. Archeolodzy natrafili na tunel prowadzący do...

zobacz więcej

Najnowsze podejście do tego tematu przedstawiła grupa naukowców z Węgier, którą kierował Gábor Horváth z Uniwersytetu Eötvös Loránd. Badacze wymodelowali obłoki Kordylewskiego, aby ustalić w jaki sposób się formują i jak można byłoby je wykryć. Skupiono się na potencjalnym wyglądzie obłoków, gdyby je obserwować z wykorzystaniem filtrów polaryzacyjnych (filtry te przepuszczają światło o określonym kierunku oscylacji, tę cechę stosuje się np. w niektórych okularach przeciwsłonecznych). Zastosowano takie podejście, ponieważ światło rozproszone lub odbite (np. od pyłu) jest zawsze w jakiś sposób spolaryzowane, w zależności od kąta rozpraszania lub odbijania.

W kolejnej fazie zespół przeszedł do obserwacji. Zestaw z liniowym filtrem polaryzacyjnym zamontowano w prywatnym obserwatorium należącym do Judit Slíz-Balogh. Potem wykonywano zdjęcia przewidywanej lokalizacji obłoków Kordylewskiego w punkcie L5.

Uzyskane zdjęcia pokazują światło spolaryzowane odbite od pyłu, rozciągające się poza pole widzenia instrumentu obserwacyjnego. Obserwowane własności światła zgadzają się z przewidywaniami modelu, a także z obserwacjami Kordylewskiego sprzed prawie 60 lat.

– Obłoki Kordylewskiego to dwa z najtrudniejszych obiektów do odnalezienia. Pomimo, iż są tak blisko Ziemi, jak Księżyc, są pomijane przez badania astronomiczne. Intrygujące byłoby potwierdzenie, że nasza planeta ma pyłowe pseudoksiężyce – komentuje Judit Slíz-Balogh.

Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”.

banner

źródło:

Zobacz więcej