„Koniec wojennej tułaczki”. Kombatant więziony w łagrach odebrał polskie obywatelstwo

Prezydent Andrzej Duda wręczył w sobotę Akt Nadania Obywatelstwa RP 90-letniemu Franciszkowi Jakowczykowi, żołnierzowi AK, który spędził 20 lat w sowieckich łagrach. Kombatant powrócił do Polski w lutym 2018 r.

75 lat temu w sowieckim łagrze zmarł Eugeniusz Bodo

7 października 1943 roku w sowieckim łagrze zmarł z wycieńczenia znany przedwojenny artysta Eugeniusz Bodo. Jeden z największych symboli kultury II...

zobacz więcej

Prezydent podkreślił podczas uroczystości, która odbyła się w sobotę Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu, że akt nadania polskiego obywatelstwa „nie jest żadnym nadaniem, ale potwierdzeniem tego, co zawsze było”.

– Potwierdzeniem tego, o czym pan zawsze był przekonany, i co pan zawsze miał w swoim sercu z domu, z Polski, w której się pan urodził na polskiej ziemi i w polskiej rodzinie inteligenckiej. To, co wpajał panu w dzieciństwie tata, który był legionistą marszałka Piłsudskiego i mama nauczycielka historii – powiedział.

Andrzej Duda przypomniał, że najlepsze lata młodości Jakowczyk spędził w niewoli, w sowieckich łagrach, z powodu swej niezłomności. – W tym roku skończył pan 90 lat. Ta tułaczka wojenna tym symbolicznym gestem dziś się dla pana kończy. Ogromnie się z tego cieszę – powiedział prezydent Duda.

Franciszek Jakowczyk urodził się w 1928 r. w Samołowiczach obok Pacewicz w gminie Piaski, w powiecie Wołkowysk na Kresach II RP, które po II wojnie światowej znalazły się w granicach Białorusi. Był żołnierzem Armii Krajowej o pseudonimie Karny.

W Rosji niszczą dane o ofiarach represjonowanych przez ZSRR

„W Rosji na podstawie utajnionego rozporządzenia z 2014 r. niszczone są archiwalne karty ewidencyjne z informacjami o osobach represjonowanych w...

zobacz więcej

W 1948 r. został skazany na 25 lat łagrów za walkę zbrojną. Odzyskał wolność dopiero w 1969 r. Starał się o wyjazd do Polski w ramach repatriacji, ale otrzymywał odpowiedź: „Nie podlega repatriacji ze względu na ciężką zbrodnię przeciwko narodowi ZSRR”.

Po wyjściu z łagru – jak wspominał – pojechał „tam, gdzie Polska była niedaleko”. Zamieszkał na Ukrainie. W Dołbyszu na Żytomierszczyźnie, w miejscu, gdzie jest jedno z większych skupisk Polaków, założył rodzinę i prowadził gospodarstwo.

Nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa

Zawsze podkreślał, że nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa. W 2005 r. został wyróżniony polskim medalem Pro Memoria za zasługi w okresie II wojny światowej, a w maju 2008 roku otrzymał Kartę Polaka.

We wrześniu 2017 r. zmarła jego żona. Został sam. W lutym 2018 r. Franciszek Jakowczyk przyjechał do Wrocławia, do swojej siostry Leokadii, by podjąć w Polsce leczenie.

banner

źródło:

Zobacz więcej