„Nasz Dziennik”: Dane o stratach z czasów II wojny są w Niemczech

Podczas II wojny światowej Polska poniosła trudne do oszacowania straty (fot. Keystone/G.Images)

Ważnym źródłem do sporządzenia bilansu strat Polski są niemieckie archiwa – czytamy w sobotnim wydaniu „Naszego Dziennika”.

„Reparacje byłyby dopełnieniem procesu pojednania między Polską a Niemcami”

– Mówimy o blisko 6 mln ofiar w czasie II wojny światowej po stronie polskiej. Jeśli zestawimy te szacunki procentowo, to 23 proc. Polaków straciło...

zobacz więcej

Jak informuje gazeta, „w archiwach niemieckich są całe zespoły akt, bez których trudno będzie sporządzić bilans strat osobowych i materialnych Polski w czasie II wojny światowej. Szkopuł w tym, że nikt z polskich historyków tych materiałów nie bada”.

O nowych możliwościach docierania do informacji, pozwalających oszacować skalę zniszczeń ze strony III Rzeszy, mówi w sobotę w obszernym wywiadzie udzielonym „Naszemu Dziennikowi” dr Tadeusz Krawczak, dyrektor Archiwum Akt Nowych.

„Niemcy skrupulatnie rejestrowali to, co rekwirowali. Na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką był zarząd wojskowy i cywilny. W każdym powiecie był starosta, który rejestrował kontyngenty żywnościowe, wywóz ludzi na roboty, rabunek surowców, np. drzewa z lasów. Cała ta dokumentacja wraz z wycofującą się armią trafiła do Niemiec” – wskazuje w wywiadzie dr Krawczak.

„Część dokumentów pracownicy niemieckiej administracji cywilnej z terenów okupowanych zabrali ze sobą. Po wojnie powołali związek zawodowy i te dokumenty złożyli w jednym miejscu” – dodaje dyrektor AAN.

Dziennik podaje, że nikt z polskich naukowców nie dotarł do tych materiałów, choć są one jawne. „Niemcy niechętnie udostępniają niektóre akta polskim badaczom, zwłaszcza jeśli chodzi o materiały z II wojny światowej. Ale nie możemy mówić, że jesteśmy bez winy. Brak było w przeszłości systematycznych badań ze strony polskiej” – mówi w wywiadzie dr Tadeusz Krawczak.

źródło:
Zobacz więcej