Płażyński: Adamowicz i Wałęsa to jedno środowisko rządzące Gdańskiem od lat

Kacper Płażyński o swoich kontrkandydatach w wyborach prezydenckich w Gdańsku (fot. PAP/Marcin Gadomski)

– Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i Jarosław Wałęsa to jedno i to samo; reprezentują dokładnie to samo środowisko, które w Gdańsku rządzi od wielu lat – powiedział Radiu Gdańsk kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński.

Adamowicz spotkał na ulicy Płażyńskiego. Ten rozdawał pączki z budyniem

Na jednej z ulic Gdańska spotkali się kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta miasta Kacper Płażyński i ubiegający się o kolejną kadencję...

zobacz więcej

– Gdańsk jest pewną soczewką tego, czym polityka nie powinna być – a powinna być uczciwa, transparentna, budząca zaufanie. Niestety, obecne władze w Gdańsku tego zaufania już dawno nie budzą. Polityka to troska o dobro wspólne i działanie na rzecz swojej lokalnej, czy większej społeczności w interesie publicznym. Ja tak rozumiem politykę: jako służbę, w której się tak naprawdę dużo więcej poświęca niż zyskuje – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Na pytanie, kto jest jego większym konkurentem, obecny prezydent Gdańska czy kandydat Koalicji Obywatelskiej Jarosław Wałęsa, odpowiedział: „Żaden z nich. Problemy gdańszczan są moimi największymi konkurentami. Ja prezydenta Pawła Adamowicza i Jarosława Wałęsę traktuję tak naprawdę jako jedno i to samo. Bo obaj reprezentują dokładnie to samo środowisko, które w Gdańsku rządzi od wielu lat”.

– Obaj panowie reprezentują Platformę Obywatelską. Obaj panowie mają na listach członków Platformy Obywatelskiej, więc to nie jest prawda, że pan prezydent jest jakąś niezależną personą. Współtworzyli to, co się w Gdańsku działo, i dobrego, i złego, a szczególnie, myślę, że w ostatnich latach złego – wspólnie – powiedział Kacper Płażyński.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapowiedział, że jego pierwszą decyzją, jeśli wygra wybory prezydenckie, będzie sporządzenie audytu finansowego i prawnego w Urzędzie Miejskim i spółkach komunalnych.

„Alarm!” o obietnicach wyborczych. Paweł Adamowicz chce sfinansować... dwa duże misie.

Przed wyborami kandydaci obiecują, że wyremontują drogi, wybudują przedszkola czy naprawią dachy w komunalnych budynkach. W Gdańsku spotykamy się z...

zobacz więcej

– To się też dzieje na Zachodzie zawsze, szczególnie po tak długim okresie urzędowania jednej ekipy. Musimy wiedzieć, jaki jest stan finansów Gdańska, jakie jest zadłużenie spółek (…), w jakim zakresie procedury nie są przestrzegane, a w jakim są przestrzegane – wyjaśnił.

Pytany, jak Gdańsk będzie wyglądał po pięciu latach jego rządów w mieście, odpowiedział: „Myślę, że mieszkańcy Gdańska za tych pięć lat będą zdumieni, kiedy zobaczą, jak inaczej można z nimi rozmawiać i prowadzić dialog społeczny; jak Gdańsk może się szybciej rozwijać i w bardziej sprawiedliwy sposób”.

W wyborach samorządowych, które odbędą się 21 października, oprócz Płażyńskiego, kandydatami na najwyższy urząd w Gdańsku są także: sprawujący tę funkcję od 20 lat Paweł Adamowicz jako kandydat bezpartyjny komitetu Wszystko dla Gdańska; europoseł PO, syn byłego prezydenta RP Jarosław Wałęsa (Koalicja Obywatelska); Elżbieta Jachlewska (Lepszy Gdańsk); Andrzej Ceynowa (Sojusz Lewicy Demokratycznej); Jacek Hołubowski (komitet Gdańsk Tworzą Mieszkańcy, współorganizowany przez wyrzuconego z PiS radnego Gdańska Łukasza Hamadyka) oraz Dorota Maksymowicz-Czapkowska (KWW Narodowego Frontu Polskiego – Wojciecha Olszańskiego).

źródło:
Zobacz więcej