Wybory 2020

PKW: Andrzej Duda: 43,50, Rafał Trzaskowski: 30,46

„Zbyt prorosyjski” Piechociński. „Mogło to się skończyć przejęciem polskiego sektora naftowego”

– Wiemy, że w latach 2008-10 negocjacje z firmami energetycznymi, które wtedy prowadzono – choćby podchody Rosji do prywatyzacji Lotosu – mogły oznaczać przejęcie polskiego sektora naftowego – ocenił w TVP Info publicysta Jakub Jałowiczor.

„Kosiniak-Kamysz przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce”. Nowa taśma Grasia

Minister gospodarki z Polskiego Stronnictwa Ludowego jest „zbyt prorosyjski”, polskie kopalnie po wyborach należy wygasić, a Władysław...

zobacz więcej

Jan Kulczyk i Paweł Graś na ujawnionych przez portal tvp.info nagraniach ostro krytykowali działania wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Donalda Tuska Janusza Piechocińskiego.

– Przecież ten osioł, ten Januszek Piechociński, on tam jeździ, on tam podpisywał, a (niezrozumiała nazwa firmy) jest w 100 proc. rosyjski, 80 proc. ma Gazprom bezpośrednio, a 20 proc. ma taki Żyd z Austrii, 100 proc. jest rosyjski, tam z Austrii pójdzie od dołu, przecież to głupota jest kompletna, to wpadamy jeszcze bardziej w ręce – mówił o Piechocińskim biznesmen Jan Kulczyk.

Zdaniem publicysty „Gościa Niedzielnego” Jakuba Jałowiczora, zachowanie Kulczyka wskazuje na to, że zależało mu na interwencji w sprawie polsko-rosyjskich relacji energetycznych.

–Wiemy, że w latach 2008-10 te negocjacje z firmami energetycznymi, które wtedy prowadzono – choćby podchody Rosji do prywatyzacji Lotosu – mogły oznaczać przejęcie polskiego sektora naftowego – wskazuje Jałowiczor.

Jak dodał publicysta, „Kulczyk liczył na to, że Paweł Graś, dla którego służby specjalne nie były obcym światem może interweniować, albo prosić o interwencję kogoś ze służb”.

źródło:
Zobacz więcej