Trump ostrzega Arabię Saudyjską ws. zaginionego dziennikarza

Trump poinformował, że podczas rozmowy telefonicznej król Salman zapewnił go, iż nie ma nic wspólnego z zabójstwem dziennikarza (fot. PAP/EPA/OLIVIER DOULIERY / POOL)

Tureccy śledczy wkroczyli do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, gdzie dwa tygodnie temu zaginął współpracujący z dziennikiem „The Washington Post” dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi. Tymczasem Donald Trump wysłał do Rijadu sekretarza stanu Mike’a Pompeo. Amerykański prezydent rozmawiał na temat potencjalnego zabójstwa Chaszodżdżiego z królem Arabii Saudyjskiej.

Zaginięcie dziennikarza. Turcja obciąża Arabię Saudyjską: To morderstwo

Turecka policja twierdzi, że zaginiony we wtorek w Stambule saudyjski dziennikarz został zamordowany w saudyjskim konsulacie w tym mieście –...

zobacz więcej

Donald Trump poinformował, że podczas rozmowy telefonicznej król Salman zapewnił go, iż nie ma nic wspólnego z zabójstwem Dżamala Chaszodżdżiego.

– Król stanowczo zaprzeczył jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Nie chcę czytać w jego myślach, ale brzmiało to jakby mordercy działali na własną rękę. Kto wie? – powiedział Donald Trump przed wejściem na pokład prezydenckiego helikoptera. Zapowiedział, że Stany Zjednoczone wyjaśnią sprawę do końca.

Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował też, że w trybie pilnym wysyła do Rijadu szefa amerykańskiej dyplomacji.

– Zwróciłem się do sekretarza stanu Mike’a Pompeo, by natychmiast wsiadł na pokład samolotu i udał się do Arabii Saudyjskiej, a jeśli uzna to za konieczne, to także do Turcji – mówił Donald Trump. Już wiadomo, że Pompeo z Rijadu poleci do Ankary.

Wczoraj prezydent Trump zapowiedział, że Arabia Saudyjska poniesie surowe konsekwencje, jeśli potwierdzą się oskarżenia, iż dziennikarz został zamordowany w saudyjskim konsulacie w Turcji. Donald Trump zaznaczył jednak, że będzie poszukiwał innych sposobów ukarania Arabii Saudyjskiej niż zerwanie kontraktów zbrojeniowych, ponieważ – jak tłumaczył – nie chce, aby w Stanach Zjednoczonych doszło do likwidacji miejsc pracy.

Chaszodżdżi zaginął 2 października, po tym gdy wszedł do saudyjskiego konsulatu w Stambule, aby załatwić formalności związane z planowanym ślubem z turecką narzeczoną.

Tureckie media podejrzewają, że dziennikarz został zamordowany wewnątrz budynku, a następnie, aby zatrzeć ślady zbrodni, jego ciało zostało rozczłonkowane i wysłane pocztą dyplomatyczną, która zgodnie z prawem międzynarodowym podlega ochronie przed przeszukaniem.

W związku z tajemniczym zaginięciem Chaszodżdżiego coraz więcej państw wywiera presję na Arabię Saudyjską, by wyjaśniła sytuację. W sobotę prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że zostanie ona „surowo ukarana”, jeśli potwierdzi się, że dziennikarz został zabity na zlecenie władz, w niedzielę do wszczęcia wiarygodnego śledztwa wezwały Wielka Brytania, Francja i Niemcy, a w poniedziałek Trump poinformował, że do Rijadu udaje się sekretarz stanu Mike Pompeo. Ta presja przynosi efekty, bo oprócz wyrażenia przez Rijad zgody na przeszukanie konsulatu, król Salman – jak podano w poniedziałek – polecił prokuraturze wszczęcie śledztwa.

Dżamal Chaszodżdżi to dziennikarz z wieloletnim stażem, korespondent zagraniczny, redaktor i felietonista, którego artykuły w przeszłości były uważane za kontrowersyjne w skrajnie konserwatywnym sunnickim królestwie saudyjskim. Od roku publicysta przebywał na dobrowolnej emigracji w USA po zarządzonej przez księcia Muhammada fali aresztowań wśród saudyjskich elit.

źródło:
Zobacz więcej