Próbował zrzucić 25 ton odpadów. „To zagrożenie dla życia i zdrowia”

Jak podają śledczy, materiał pochodził z oczyszczalni ścieków m.in. w Mińsku Mazowieckim (fot. KPP Pułtusk)

– 45-letni mężczyzna z ciężarówki próbował zrzucić 25 ton odpadów do wcześniej wykopanego dołu o głębokości około 6 metrów na nielegalnym składowisku na terenie działek w gminie Gzy (woj. mazowieckie - dop. red.) – powiedziała portalowi tvp.info sierż. szt. Milena Kopczyńska. Odpady te mogą zagrażać życiu okolicznych mieszkańców i spowodować obniżenie jakości wody.

Kto wyrzucił psa do śmieci? Worek z wycieńczonym zwierzęciem trafił do sortowni

Żywego psa związanego w worku znaleźli pracownicy sortowni śmieci w powiecie włoszczowskim. Policja szuka właściciela zwierzęcia.

zobacz więcej

– Prace na tej działce trwały od lutego bieżącego roku - zawsze nocną porą. Ziemia mogła pochłonąć nawet 100 wywrotek odpadów na obszarze około 0,5 ha – powiedziała portalowi tvp.info sierż. szt. Milena Kopczyńska. Jak podają śledczy, materiał pochodził z oczyszczalni ścieków m.in. w Mińsku Mazowieckim.

Po przeprowadzonych na miejscu czynnościach śledczy ustalili, że uschła część drzewostanu znajdującego się w tym miejscu. Złożone na działce odpady mogą zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub ziemi.

Do sprawy zatrzymani zostali trzej mężczyźni, którzy odpowiedzą za przestępstwo.

– Zatrzymano mieszkańców powiatu pułtuskiego - właściciela gruntów, 45-letniego kierowcę ciężarówki oraz prezesa firmy zlecającej usługi- 63-latka z pow. wołomińskiego – poinformowała sierżant.

Według śledczych kierowca jest zatrudniony w jednej z firm na terenie Marek, zajmującej się gospodarką odpadami, pracami rozbiórkowymi oraz transportem drogowym, a pojazd, którym się poruszał, został zakupiony specjalnie do tych usług.

Policjanci w tej sprawie cały czas prowadzą czynności operacyjne i procesowe.

źródło:
Zobacz więcej