„Słowa Schetyny o szarańczy to próba wywołania konfliktu i szczucia Polaków na siebie”

– To próba wywołania konfliktu i szczucia Polaków na siebie – mówił o wystąpieniu Grzegorza Schetyny publicysta Miłosz Manasterski. Chodzi o słowa lidera PO podczas konwekcji wyborczej Koalicji Obywatelskiej, który mówił w sobotę o „pisowskiej szarańczy”. Zdaniem Manasterskiego, Koalicja Obywatelska „przekracza już granice zdrowego rozsądku”.

Schetyna obraża miliony Polaków: Musimy strząsnąć ze zdrowego drzewa PiS-owską szarańczę

– Dla dobra Polski i jej obywateli, dla naszego miejsca w Europie, musimy wygrać te wybory. Zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze...

zobacz więcej

– Dla dobra Polski i jej obywateli, dla naszego miejsca w Europie, musimy wygrać te wybory. Zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS-owską szarańczę – mówił w trakcie regionalnej konwencji samorządowej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu lider Grzegorz Schetyna.

– Nazywanie wszystkich, którzy w tej chwili pracują dla administracji rządowej, współtworzą programy społeczne i inne „szarańczą” jest bardzo nieadekwatne i obraźliwe. To jest podpalanie Polski; to próba wywołania jakiegoś konfliktu i szczucia Polaków na siebie. Zacznijmy od obrażania działaczy PiS-u, członków Zjednoczonej Prawicy i wszystkich wyborców, którzy oddali na nich głos i popierają ich obecnie. Jest to wedle różnych sondaży ok. 40 proc. społeczeństwa – skomentował Miłosz Manasterski na antenie TVP Info.

– To jest już osiągniecie takiego progu kompromitacji, jakiego nie spodziewałem się po Koalicji Obywatelskiej. Ta koalicja – powołana tak naprawdę z powodu wielkiej chęci powrotu do władzy – tak naprawdę przekracza już granice zdrowego rozsądku tymi tezami, które pojawiają się w przemówieniach obydwu liderów. Wydaje się, że oni nie czuja, że tak naprawdę się ośmieszają i kompromitują tym, co mówią – podkreślił dziennikarz.

– Gdyby chodziło o te dwie osoby, to nie byłby dla mnie jakiś wielki problem. Natomiast zdaję sobie sprawę, że są tysiące, czy dziesiątki tysięcy różnych osób, które w jakiś sposób angażowały się w poprzednich latach we współpracę z PO i Nowoczesną. Oni powinni też się w tej chwili naprawdę zastanowić się, czy ci liderzy, których wybrali, są osobami, które powinni tymi formacjami kierować – mówił Manasterski.

źródło:
Zobacz więcej