„Frontex nie będzie zarządzać funkcjonariuszami strzegącymi naszych granic”

Propozycję wzmocnienia Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontexu) niektóre państwa uważają za kontrowersyjną (fot. PAP/Jakub Kamiński)

– Polska zgodzi się na reformę Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej pod warunkiem, że to w kompetencjach narodowych pozostanie zarządzanie funkcjonariuszami strzegącymi granic – oświadczył w piątek w Luksemburgu szef MSWiA Joachim Brudziński.

„Jesteśmy konsekwentni, mimo presji”. Szef MON o stanowisku Polski ws. migracji

– Kiedy byłem ministrem MSWiA, mimo presji wywieranej na Polskę również przez Donalda Tuska, mimo tego, że rok temu w czerwcu wszczęto procedurę...

zobacz więcej

– Z punktu widzenia interesów Polski niezwykle istotne jest to, że nasze stanowisko dotyczące pozostawienia w rękach państw narodowych kompetencji w odniesieniu do funkcjonariuszy zabezpieczających granice zewnętrzne podziela wiele innych państw – powiedział w przerwie obrad ministrów Brudziński.

Propozycję wzmocnienia Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontexu) niektóre państwa uważają za kontrowersyjną. Komisja Europejska proponuje zwiększyć liczbę funkcjonariuszy, a także poszerzyć kompetencje Frontexu, co wiąże się ze wzrostem kosztów.

– Sceptycyzm wyrażają różne państwa, również te z odcinka południowego. To jest racjonalne. Żadne państwo nie jest w tej chwili zainteresowane tym, żeby oddać kompetencje własnych służb w ręce ponadnarodowej unijnej agencji. Najbardziej słyszalnym głosem, obok głosu Polski, jest głos naszych przyjaciół z Węgier – relacjonował szef MSWiA. Jak dodał, w podobnym tonie wypowiadał się też przedstawiciel Chorwacji, a także inne kraje zarządzające granicami zewnętrznymi UE.

Wiceszef MSZ: W sprawie migracji Europa mówi językiem Warszawy

Doceniamy fakt, że o sprawach migracji Europa mówi w coraz większym stopniu językiem Warszawy; finalne porozumienie wymaga potwierdzenia tego...

zobacz więcej

Zgodnie z projektem KE, z upoważnienia i pod kontrolą państwa, w którym działają, unijni funkcjonariusze mają mieć możliwość przeprowadzania kontroli tożsamości, wydawania zezwolenia lub odmowy w sprawie wjazdu na granicach zewnętrznych UE oraz przechwytywania osób na granicach. Agencja ma też mieć możliwość podejmowania wspólnych operacji w państwach trzecich, w tym niesąsiadujących z UE, i oddelegowania tam swojego personelu.

Brudziński mówił, że Polska bardzo sceptycznie podchodzi do pomysłu, aby ostateczna liczba funkcjonariuszy wynosiła 10 tys. osób. Warszawie nie podoba się też potencjalna perspektywa utraty kontroli nad tym, gdzie delegowani z naszego kraju funkcjonariusze mieliby sprawować swoją służbę. Szef MSWiA mówił, że był przeciwny również temu, by na polskich przejściach granicznych pojawili się europejscy funkcjonariusze i mieli nadrzędną władzę w stosunku do polskich funkcjonariuszy. Jak argumentował polscy pogranicznicy w sposób wręcz perfekcyjny wywiązują się ze swoich obowiązków, czego najlepszym dowodem jest bardzo wysoka ocena ze strony dyrektora generalnego Frontexu.

Szef Frontexu: Wydatki UE w ramach zabezpieczenia granic zostały potrojone

– Wydatki UE zostały potrojone, jeżeli chodzi o zabezpieczenie zewnętrznych granic UE i zapewnienie bezpieczeństwa – powiedział w sobotę dyrektor...

zobacz więcej

– Jest czymś niewyobrażalnym, żebyśmy się zgodzili na zdestabilizowanie sytuacji na naszej wschodniej granicy. (...) Nie wyobrażam sobie, żeby to ponadnarodowi urzędnicy decydowali o otwarciu, wpuszczeniu obywateli, których Polska może uważać za zagrożenie – przekonywał.

Brudziński krytykował też propozycje dotyczące reformy unijnej Agencji ds. Azylu. Jak mówił, w tle zmian w tej sprawie pojawiają się „absolutnie nie do zaakceptowania przez stronę polską pomysły, by przekazać tej agencji ponadnarodowe kompetencje dotyczące lokalizacji czy relokacji migrantów, wbrew woli państw narodowych”.

Komisja przedstawiła projekt dotyczący wzmocnienia Agencji ds. Azylu 12 września. Jego celem ma być zapewnienie szybkiej i pełnej obsługi państwom członkowskim podczas całej procedury azylowej. Bruksela proponuje m.in., by z upoważnienia przyjmującego państwa członkowskiego zespoły agencji mogły realizować wszelkie zadania niezbędne do przyjmowania migrantów, odróżnienia osób wymagających ochrony od tych, które jej nie potrzebują, i przeprowadzania procedur azylowych oraz powrotowych.

Szef MSWiA uważa, że niektóre pomysły jakie pojawiają się w tym kontekście są próbą obejścia koncepcji relokacji uchodźców. – Nie ma zgody na postawienie znaku równości między migracją legalną i migracją nielegalną. Tu bardzo konsekwentnie nasze stanowisko jest wyrażane – oświadczył.

Zapewnił, że Polska chce być solidarna wobec partnerów europejskich, ale chce pomagać tam, gdzie pomoc jest rzeczywiście potrzebna, czyli w państwach dotkniętych wojną czy zdestabilizowanych. Jak zaznaczył wsparcie Polski dla zabezpieczenia południowej granicy Libii, Tunezji, czy wsparcie dla państw Sahelu, jest rzeczą oczywistą.

źródło:

Zobacz więcej