Bydgoski magistrat wydaje duże pieniądze na „zaprzyjaźnione media”

Uroczyste otwarcie krytego lodowiska Torbyd w Bydgoszczy (fot. arch. PAP/Tytus Żmijewski)

Bydgoski magistrat poświęca spore środki na „komunikację społeczną”, pytanie tylko czy pieniądze wydawane są w zasadny sposób. Jak zauważa portal bydgoszcz24.pl, „czym innym jest komunikowanie się władz miasta z mieszkańcami, a czym innym zabieganie o to, by działania władz były przedstawiane w korzystnym świetle”. Bydgoski ratusz na ogłoszenia w „zaprzyjaźnionych mediach” wydaje duże pieniądze.

Szwajcarska gazeta: prywatne media w Polsce cieszą się dużą wolnością

Szwajcarskie pismo „Neue Zuercher Zeitung” ocenia, że media prywatne w Polsce cieszą się dużą niezależnością. Ma być tak „także dzięki UE i...

zobacz więcej

Kiedy dochodzi w Bydgoszczy do wydarzenia, którym z pewnością zainteresują się media, okazuje się, że ratusz wydaje kilka tysięcy złotych na płatne ogłoszenia w wybranych mediach na promocję tego eventu.

Dobrym przykładem jest otwarcie nowego Torbydu (Bydgoskie Sztuczne Lodowisko). Wydawać się może, że media prześcigałyby się o to, kto pierwszy opublikuje bezpłatnie informacje o tym wydarzeniu. Tymczasem bydgoski magistrat wydał kilkanaście tysięcy złotych na płatne ogłoszenia w „Gazecie Wyborczej”, „Expressie Bydgoskim”, „Gazecie Pomorskiej” i portalu Metropolia Bydgoska.

Jak zauważa portal bydgoszcz24.pl, Biuro Komunikacji Społecznej praktycznie co miesiąc znajduje powód, żeby dawać płatne ogłoszenia w mediach.

W kwietniu „zaprzyjaźnione redakcje” mogły opublikować informację o tym, co będzie działo się podczas majówki. Na ten cel z miejskiej kasy wypłynęło prawie 10 tys. zł.

Innym przykładem jest zamówienie publikacji kolorowego ogłoszenia dotyczącego „drzwi otwartych w ratuszu” (Agora otrzymała 2,3 tys. zł, Polska Press 4,1 tys. zł i 2,8 tys. zł, a Grupa Enjoy 3 tys. zł).

Brytyjska publicystka o polskim rynku mediów: Totalne szaleństwo

– To jest totalne szaleństwo. Nawet w Wielkiej Brytanii, gdzie dochodzi do szaleństw, nie byłoby możliwe, aby inny kraj kontrolował taki procent...

zobacz więcej

W lutym tego roku spółki Polska Press (wydawca „Gazety Pomorskiej” i „Expressu Bydgoskiego”) i Agora (wydawca „Gazety Wyborczej”) otrzymały z ratusza zamówienie za blisko 5 tys. zł. Ich zadaniem było opublikowanie zaproszeń na „spotkanie w ramach konsultacji społecznych o Bydgoskim Budżecie Obywatelskim”.

Portal bydgoszcz24.pl zaznacza, że mieszkańcy od kilku miesięcy otrzymują do domów bezpłatne gazetki o nazwie „Bydgoszcz Informuje”. Pieniądze na te materiały pochodzą z ich podatków. Ratusz wydaje na ten materiał wyborczy starającego się o reelekcję prezydenta duże pieniądze. Za druk jedenastu numerów tej gazetki spółka Polska Press otrzymała 216,5 tys. zł.

Bydgoski oddział Agory co pewien czas dostaje kilkanaście tysięcy złotych z miejskich pieniędzy na publikację dodatku „Dzieje się w Bydgoszczy”.

Rejestr zawartych umów Biuro Komunikacji Społecznej publikuje po zakończeniu miesiąca. Z rejestrów wynika, że we wrześniu spółka Agora otrzymała z miejskiej kasy blisko 19 tys. zł, a spółka Polska Press zawarła umowy o łącznej kwocie ponad 20 tys. zł.

źródło:
Zobacz więcej