Manewry wojsk NATO w Norwegii. Taktyka „szpicy” i szybki przerzut sił

W manewrach bierze udział „szpica” NATO (fot. PAP/EPA/VINCENT JANNINK)

– Sprawdzenie zdolności do szybkiego przerzutu wojsk tam, gdzie są potrzebne i praktyczne współdziałanie żołnierzy z różnych państw jest celem ćwiczeń Trident Juncture – powiedział dowódca brygady „szpicy” NATO gen. bryg. Ullrich Spannuth.

Potężne manewry rosyjskiej armii. „Na wypadek wielkiego konfliktu”

Zapowiedziane przez Rosję na wrzesień manewry wojskowe Wostok-2018 pokazują, że kraj ten koncentruje się na ćwiczeniach konfliktów na dużą skalę –...

zobacz więcej

Ćwiczenia, z udziałem łącznie ponad 50 tys. żołnierzy ze wszystkich 29 krajów NATO oraz Finlandii i Szwecji, odbywają się w Norwegii; zasadniczą fazę na poligonie zaplanowano na przełom października i listopada.

– Pierwsza faza ćwiczenia zaczęła się trzy tygodnie temu wraz z przerzutem sprzętu. Jej celem jest sprawdzenie strategicznej mobilności – zdolności naszego Sojuszu do rozmieszczenia na naszym terytorium wojsk, gdzie i kiedy są potrzebne, tak by mogły szybko reagować na kryzys i w razie potrzeby bronić naszych sojuszników – powiedział Spannuth w norweskim Fredrikstad, dokąd cywilnym statkiem dotarła partia ciężkiego sprzętu Bundeswehry, w tym pierwsze niemieckie Leopardy. Generał dowodzi wielonarodową brygadą sił bardzo wysokiej gotowości – VJTF, nazywanych też szpicą NATO. Od przyszłego roku będzie dowódcą całej szpicy.

Zaznaczył, że znaczne siły przerzucono już w rejon poligonu w Rena. – Mamy czołgi, transportery opancerzone, kolejna tura przywiezie resztę ciężkiego sprzętu niemieckiej armii, w tym haubice i wyrzutnie rakiet – powiedział. Jak dodał, przerzut czołgów Leopard, transporterów Marder, Fuchs i Boxer oraz innych pojazdów to przejście do fazy ćwiczenia, która skupi się na interoperacyjności. W transporcie niemieckich pojazdów na poligon uczestniczą logistycy z Holandii i Polski.

– Z tym sprzętem przejdziemy do drugiej fazy, której celem jest przećwiczenie interoperacyjności. Nie na poziomie akademickim, między dowódcami batalionów czy generałami, ale zdolności do współdziałania żołnierzy na poziomie drużyn i plutonów – powiedział Spannuth.

Niemieckie samobieżne mosty pontonowe M3, przygotowane przez norweski pluton i osłaniane przez czeską obronę powietrzną, umożliwią przeprawę m.in. norweskim i holenderskim siłom. Inne scenariusze zakładają przekazywanie obowiązków między saperami z różnych krajów. – To interoperacyjność na najwyższym poziomie, jeden ze znaków firmowych VJTF – dodał generał.

Rosyjskie ćwiczenia blisko granicy z Gruzją. „Wszystkie nowe formy działań bojowych”

W rosyjskim Południowym Okręgu Wojskowym trwają ćwiczenia zapowiadane jako największe od 30 lat. Odbywają się one na ośmiu poligonach leżących na...

zobacz więcej

W dowodzonym przez NATO ćwiczeniu Trident Juncture 2018 bierze udział ponad 50 tys. żołnierzy, 130 samolotów i śmigłowców, 70 okrętów i ponad 10 tys. pojazdów. Największe siły wystawiły Stany Zjednoczone, drugie pod względem liczebności są Niemcy z 10 tys. osób. Polskę reprezentuje fregata ORP Pułaski i ponad 400 żołnierzy z 10. Brygady Logistycznej, 1. Brygady Logistycznej, 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, 3. Flotylli Okrętów, 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, Centrum Operacji Morskich oraz Żandarmerii Wojskowej. Polscy pracownicy wchodzą też w skład załogi cywilnego statku pod duńską banderą, który przywiózł niemiecki sprzęt do Norwegii.

Zwiększenie mobilności najpóźniej do roku 2024 to jeden z celów uzgodnionych na ostatnim szczycie NATO w Brukseli w lipcu br. Zapewnieniu sprawnego przerzutu wojsk przez Atlantyk i wewnątrz Europy, także – w razie potrzeby operacji na duża skalę, mają służyć dwa nowe dowództwa. Jedno będzie się znajdować w USA, drugie w Niemczech.

O powołaniu VJTF – tzw. szpicy – wojsk bardzo wysokiej gotowości, wydzielonych z Sił Odpowiedzi (NATO Response Forces - NRF) i zdolnych do przerzutu w ciągu 48-72 godzin, zdecydował w 2014 r. szczyt w Walii. Według ostatnich danych Sojuszu VJTF (Very High Readiness Joint Task Force) liczy do 7 tys. żołnierzy z dziewięciu krajów.

źródło:

Zobacz więcej