„Tortury psychiczne”, „odbieranie godności”. Ofiary reprywatyzacji zabierają głos

– To są tortury psychicznie, my już nie wytrzymujemy emocjonalnie. Pomału odbierano nam godność człowieka – mówią ofiary warszawskiej reprywatyzacji, którym Prawo i Sprawiedliwość poświęciło swój najnowszy spot wyborczy. W wyniku procederu 40 tys. ludzi trafiło na bruk.

Jest akt oskarżenia wobec dziewięciorga osób ws. afery reprywatyzacyjnej

Jest kolejny akt oskarżenia w sprawie afery reprywatyzacyjnej. Obejmuje on dziewięcioro osób – poinformował prokurator generalny Zbigniew Ziobro....

zobacz więcej

– Biedni w Śródmieściu mieszkać nie będą, będę dawała komu będę chciała – miała powiedzieć, według jednego ze świadków komisji weryfikacyjnej, Hanna Gronkiewicz Waltz. Tę m.in. wypowiedź zacytowano w filmie zaprezentowanym przez szefa sztabu wyborczego PiS Tomasza Porębę i rzecznik partii, Beatę Mazurek.

– Te kamienice to przykład złej władzy w Warszawie, nie szanującej człowieka, władzy, która człowiekiem gardziła – mówił Poręba, przypominając między innymi rodzinę, której tuż przed Świętami Bożego Narodzenia zamurowano okno, by wymusić opuszczenie mieszkania.

– Ci ludzie wyrzucani przez mafię reprywatyzacyjną z domów to jest prawdziwy symbol stawki tych wyborów, które przed nami 21 października. Czy to będą wybory, podczas których Polacy dadzą przyzwolenie na tego typu praktyki, czy jednak postawią na uczciwość, na praworządność, na partię, która na pierwszym miejscu stawia człowieka – dodał szef sztabu PiS.

Zdaniem Poręby w wielu polskich samorządach są „dziesiątki różnych układów, mafii, działających pod nosem samorządu.”

Beata Mazurek przypomniała, że „niedawno na konwencji w Warszawie Grzegorz Schetyna mówił, że trzeba podziękować Hannie Gronkiewicz-Waltz za jej prezydenturę w Warszawie”. – Czyli rozumiem, że za całokształt tego wszystkiego, co tu miało miejsce, w tym za tę dziką reprywatyzację – stwierdziła rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

– W jednym z wywiadów Rafał Trzaskowski mówi, że reprywatyzację trzeba rozliczyć, że trzeba powołać organ, który tym rozliczeniem się zajmie. Więc pytam, gdzie jest wiarygodność PO, czy wiarygodne jest to, co mówi Grzegorz Schetyna, czy wiarygodne jest to, co mówi Rafał Trzaskowski? W naszej ocenie jest to sprzeczność nie do pogodzenia i świadczy o jednym: że politycy PO mówią różne rzeczy w zależności od tego, komu mówią i w jakich okolicznościach – oświadczyła Beata Mazurek.

Zdaniem przedstawicielki PiS „21 października Polacy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, na kogo postawić: czy na takich, którzy zmieniają zdanie w zależności od potrzeb, czy na takich, którzy składając obietnice, realizują te obietnice.

źródło:
Zobacz więcej