Wykładowca chemii doradzał w fabryce amfetaminy. Został aresztowany

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało pięć osób, które w Gdańsku miały uruchomić profesjonalną fabrykę amfetaminy. Doradzał im emerytowany wykładowca chemii. Z zabezpieczonych substancji mogłoby powstać 6 milionów porcji dilerskich.

CBŚP zlikwidowało norweski szlak narkotykowy

Funkcjonariusze CBŚP wespół z norweską policją zatrzymali pięć osób trudniących się przemytem narkotyków do Norwegii. Wśród ujętych jest kurier...

zobacz więcej

Śledztwo w tej sprawie trwało wiele miesięcy – poinformowała w poniedziałek rzecznik CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz.

– Funkcjonariusze ustalili, że na terenie Gdańska uruchomiono profesjonalną wytwórnię amfetaminy. Dzięki zgromadzonemu materiałowi dowodowemu udało nam się dotrzeć do pięciu mężczyzn, których zatrzymaliśmy pod koniec września – powiedziała kom. Jurkiewicz. Dodała, że do zatrzymań doszło w Warszawie, Gdańsku i w Skarżysku-Kamiennej.

Wszyscy zostali doprowadzeni do Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

– Prokurator przedstawił im zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, a także nielegalnego wytwarzania amfetaminy i BMK, czyli prekursora do jej wytwarzania – powiedział Arkadiusz Jaraszek z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej.

Zgodnie z wnioskiem prokuratora Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe aresztował wszystkich podejrzanych.

Narkokonsorcjum rozbite

To jeden z największych ciosów w przestępczość narkotykową w ostatnim czasie. Policjanci zabezpieczyli setki ton substancji odurzających, ponad...

zobacz więcej

Podczas akcji zlikwidowano także fabrykę amfetaminy w Gdańsku. W laboratorium zabezpieczono dwie wyposażone linie produkcyjne, których wartość przekraczała 200 tys. zł. CBŚP zabezpieczyło także około 120 kg substancji chemicznych, z których mogło powstać nawet 6 mln porcji dilerskich amfetaminy.

Jako ciekawostkę prokuratura ujawnia fakt, że jednym z zatrzymanych jest 66-letni absolwent wydziału chemii, emerytowany wykładowca akademicki. Mężczyzna miał być doradcą w zakresie uruchomienia linii produkcyjnej.

Za zarzucane przestępstwa zatrzymany grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Prok. Jaraszek zaznacza także, że w takich sprawach podejrzani mogą też zostać ukarani wysoką grzywną, a zabezpieczony sprzęt, który służył im do produkcji narkotyków, najprawdopodobniej przepadnie.

źródło:

Zobacz więcej