Nowak o tym, jak poprawić notowania PO. „Może Niemców spytać?”

Portal tvp.info ujawnia kolejne nagrania rozmów z restauracji Sowa i Przyjaciele. – Może kogoś w Niemczech zapytać? – mówi na nagraniu Sławomir Nowak. Minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z gabinetu Donalda Tuska zastanawia się, jak podnieść notowania chylącego się ku upadkowi rządu PO-PSL. – Merkel pracuje, no ale bez przesady (…) Premier (Tusk) nie będzie od poniedziałku do soboty w innym miejscu w Polsce – stwierdza Nowak. – Jeżeli nie jesteśmy w stanie dać im chleba, to dajmy im igrzyska – dodał.

Kolejne taśmy z Sowy i Przyjaciół: ministrowie dostali ochronę, żeby Arabski latał za darmo

Portal tvp.info dotarł do kolejnych nagrań z restauracji Sowa i Przyjaciele. Podczas rozmowy Sławomir Nowak, wówczas (w 2013 r.) minister...

zobacz więcej

Wiosną 2013 r., kiedy nagrano rozmowę, ówczesny rząd koalicji PO-PSL zatrząsł się w posadach. Zmagał się m.in. z problemami związanymi z reformą NFZ oraz ze zmianami w OFE, określanymi wówczas jako skok na pieniądze milionów Polaków.

Kolejnym istotnym pod względem wizerunkowym problemem rządu Donalda Tuska w tym czasie było referendum w Warszawie w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Taki splot wydarzeń zmusił ówczesne władze Platformy do szukania rozwiązań, które odbudowałyby poparcie i zaufanie społeczne.

Prominentny działacz Platformy, min. Sławomir Nowak wraz z doradcą PO Szymonem Milczanowskim i mężczyzną o imieniu Filip dyskutują na nagraniu o tym, co zrobić, by Donald Tusk wygrał kolejne wybory.

OTO ZAPIS KOLEJNEJ UJAWNIANEJ PRZEZ PORTAL TVP.INFO ROZMOWY:

Nowak: Co Merkel takiego zrobiła, że w półtora roku odbudowała 15 proc. poparcia?

Milczanowski: Wzięła się do roboty.

Nowak: Może by kogoś zapytać w Niemczech tam?

Milczanowski: Myślę, że pracuje, to jest duża różnica.

Nowak: Ok, pracuje, no ale bez przesady, coś tam musiało być, coś nie jest tak, że premier (Donald Tusk – przyp. red.) będzie dzisiaj od poniedziałku do soboty wszędzie w Polsce, codziennie w innym miejscu.

Milczanowski: A jak wygrał wybory? Wsiadł w autobus…

Nowak: Ok, ale to są triki, to są triki, to nie jest prawdziwa robota, to są wisty na koniec kampanii, to nie jest na półtora roku roboty.

Milczanowski: Tylko że ludzie muszą widzieć, że on (Tusk – przyp. red.) ciężko pracuje.

Kelner z afery taśmowej: Nowak był przerażony, że teraz to już będzie skończony

– Napisałem do Sławomira Nowaka, że dostałem taką informację od pana Krawca, że były nagrywane spotkania u mnie w restauracji i mają być...

zobacz więcej

W dalszym fragmencie rozmowy uczestnik spotkania, do którego na nagraniu zwracano się Filip, proponuje Nowakowi podział wyborców Platformy Obywatelskiej na pięć grup. Dalej Filip wskazuje, że wielu wyborcom wystarcza to, że Tusk tylko „pojawi się” w danym miejscu i ludzie będą go popierać.

Nowak: I tam, i tutaj ludzie też szukają, no to dobrze, jeżeli nie jesteśmy w stanie dać im chleba, to dajmy im igrzyska, to w takim razie co możemy dla nich wymyślić tutaj, tak? Jeżeli to bezrobocie nie będzie tak bardzo odczuwalnie spadało na zasadzie: zobaczcie spadło o połowę… ludzie tego oczekują.

Filip: Co znaczy ludzie? Bo ja jestem fanem, co Szymonowi pokazywałem już mnóstwo razy, podziału elektoratu Platformy przynajmniej na pięć obszarów. No i dla każdego z tych obszarów coś innego jest ważnego. Jeżeli ktoś kocha premiera, a jest taka grupa ludzi, którzy, moja mama, niezależnie czy premier by jej zlikwidował emeryturę, czy nie, ona i tak powie, że jest najfajniejszy. Jest grupa, która wierzy ideowo w program, pewnie najmniejsza, dla której też się liczy…

Nowak: Dzisiaj opozycja nie ma programu, żadna partia europejska nie ma programu.

Filip: Jest grupa ludzi tzw. realistów, czyli nie pamiętam jak oni się będą nazywali, tych którzy mówią „głosuję na Platformę, bo nie chcę żeby jakiś tam oszołom”…

Nowak: Mniejsze zło.

Filip: No i są ci, którzy powoli zaczynają odchodzić, ci którzy są „mikrozawiedzeni” bo im się robota wali lokalnie, albo ci, którzy są po prostu zniesmaczeni rządem. Rząd przepalił, już któryś rok, szósty, działa, te same twarze, nic się nie zmieni itd., itd.

Milczanowski: Coraz gorzej…

Filip: No i moim zdaniem dla każdej z tych grup jest pytanie, co można pokazać? Że dla grupy pod tytułem „zakochani w premierze” to wystarczy, że premier (Tusk – przyp. red.) pojawi się w kilku miejscach w Polsce i ci ludzie powiedzą „biorę”. Dla ludzi, którzy są zniesmaczeni rządem, pytanie, czy możemy uruchomić jakąś alternatywną twarz, która pokaże: to nadal jest Platforma, ale to nie są już te twarze, które im się w jakiś sposób przejadły.

Posada dla ministra z rządu Tuska na taśmach Onetu. „Damy mu cztery dychy i koniec”

– Aleksander Grad mnie poprosił, żebyś go tam do jakiejś rady OFE wrzucił – tak na taśmach z restauracji Sowa i Przyjaciele zwracała się do prezesa...

zobacz więcej

W kolejnej części nagrania rozmówcy dyskutują o przejmowaniu kontroli nad polską polityką oraz o kontaktach z dziennikarzami, którzy proszą o „potrząsanie na górze”.

Milczanowski: Chodzi mi o to, że PiS, jak przegrał wybory, miał 6,8 proc. wzrostu gospodarczego i sytuacja, w której on codziennie wku**iał ludzi z telewizora była dla ludzi ważniejsza…

Nowak: Oczywiście.

Milczanowski: Niż to, że oni mieli 6,8 proc. wzrostu gospodarczego.

Nowak: Politykę robisz.

Milczanowski: I obniżymy podatki w ostatnim roku, bo PiS… Nie, chodzi mi o coś innego, Filip. Na pewno jest tak, że podłoże będzie lepsze, jak drgnie, tylko że jeśli nie doprowadzimy do sytuacji kontroli nad polityką, to nawet gdybyśmy kur..a mieli 6 proc. wzrostu…

Filip: Ja tego nie mówię, ja tylko mówię, żeby już nie patrzeć, czy coś się uda w miesiąc, tylko pytanie, czy da się tę kontrolę odzyskać w ciągu kilku miesięcy.

Milczanowski: Ale to trzeba zrobić duże otwarcie w przyszłym roku… tzn. szczerze ci powiem Sławek, ja mam poczucie, że albo oni nie doceniają, twoi koledzy na Parkowej sytuacji, albo już kompletnie nie mają pomysłu co zrobić, albo jedno i drugie… Dzwonią do mnie dziennikarze i mi mówią: Szymon ku**a, weź tam kimś potrząśnij.

Nowak: I potrząsnąłeś?

źródło:
Zobacz więcej