RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Syn rtm. Pileckiego: Niech młodzi sami myślą i podejmują słuszne decyzje

Rtm. Witold Pilecki był przetrzymywany w Stalagu Lamsdorf po upadku Powstania Warszawskiego (fot. Jacques Lahitte/Wikipedia/CC BY 3.0)

– Chciałbym, żeby młodzi ludzie sami dochodzili do tego, co jest godne i warte działania. Niech się nie patrzą na to, co widzą w telewizji, niech sami myślą i podejmują słuszne decyzje - powiedział podczas spotkania w Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych w Opolu Andrzej Pilecki, syn rotmistrza Witolda Pileckiego.

„Polski obóz” w kolejnej niemieckiej gazecie. Nie przeproszą?

Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do niemieckiej gazety „Westfaelische Nachrichten” wniosek o sprostowanie nieprawdziwej informacji. To...

zobacz więcej

Andrzej Pilecki przyjechał do Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych w Opolu w przeddzień uroczystości 74. rocznicy pierwszego transportu powstańców warszawskich, którzy zostali przywiezieni do niemieckiego Stalagu Lamsdorf w Łambinowicach (pow. nyski).

Jednym z więźniów tego obozu był rtm. Witold Pilecki, przewieziony później do Oflagu Murnau w Bawarii.

W 2018 roku przypada także rocznica 70. procesu i sądowego mordu dokonanego na rotmistrzu Witoldzie Pileckim, który za swoje zasługi został pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego.

– W wielu miejscach pyta się mnie o to, co myślał ojciec, co chciał przekazać. Wtedy przypominam napis wygrawerowany na jego szafie: „krwi ani życia kiedy Ojczyzna żąda, nie szczędzić” – powiedział Andrzej Pilecki

– Chciałbym, żeby młodzi ludzie sami dochodzili do tego, co jest godne i warte działania. Niech się nie patrzą na to, co widzą w telewizji, niech sami myślą i podejmują słuszne decyzje – dodał.

Do Opola przyjechał także Marco Patricelli, autor książki o rotmistrzu Pileckim. Jak przyznaje, życiorys polskiego bohatera mógłby wystarczyć dla kilku osób.

Dzieci rtm. Pileckiego odsłoniły nieznany portret bohatera

Dzieci Witolda Pileckiego - Zofia i Andrzej - razem z wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim odsłoniły nieznany dotąd portret rotmistrza....

zobacz więcej

– Kiedy trafiłem po raz pierwszy na informację o rotmistrzu Pileckim, nie rozumiałem, jak można było na ochotnika zgłosić się do obozu koncentracyjnego w Auschwitz – wyznaje włoski historyk.

Po przetłumaczeniu i zaznajomieniu się z historią Rotmistrza Patricelli postanowił napisać o nim książkę.

– To niesamowity człowiek. Jego życie składa się jakby z kilku istnień. Kiedy jako harcerz idzie na wojnę, by wyzwolić swoją ojczyznę, potem gdy studiuje i zakłada rodzinę, ponownie walczy i dla swojego narodu i dla prawdy, na ochotnika idzie do Auschwitz – opowiada autor książki „Ochotnik”.

Potrafi tam zorganizować ruch oporu, udaje mu się uciec i znowu idzie walczyć do powstania. Po wojnie przyjeżdża do Włoch, do Andersa i znowu na ochotnika wraca do Polski, za co płaci własnym życiem – dodaje włoski autor.

Zdaniem pisarza źródła odwagi i poświęcenia, dzięki którym rotmistrz Pilecki dokonał swoich czynów, „to poczucie godności, miłość do Ojczyzny, do religii, do ludzi”.

źródło:

Zobacz więcej