Komórkowy święty Graal. Będzie go można produkować w laboratorium?

Naukowcy wyhodowali w laboratorium ludzką kość (fot. Pexels)

Od dziesięcioleci szukano w naszym ciele komórek, z których, dzięki ich podziałom i rozwojowi, powstaje cały nasz szkielet. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda wreszcie znaleźli komórki macierzyste dla naszych kości i chrząstek. Ich wykorzystanie to przyszłość medycyny.

Naukowcy pracują nad wyhodowaniem ludzkiego przełyku

Stworzone z komórek pluripotencjalnych miniaturowe przełyki-organoidy mogą pomóc w spersonalizowanej diagnostyce i odtwarzaniu narządów – informuje...

zobacz więcej

Tego typu komórki poznano już u myszy. Stworzono bowiem genetycznie modyfikowaną „tęczową mysz”, w której konkretne komórki macierzyste w zarodku mają różne kolory, więc widać, jakie tkanki z której komórki się rozwijają. Mysz jednak znacząco różni się od człowieka, do tego wybitnie nieetyczne byłoby stworzenie „tęczowego człowieka”.

Komórki ludzkie znaleźli ci sami naukowcy, którzy w 2015 roku odkryli je u gryzoni – zespół Michaela Longakera z kalifornijskiego Uniwersytetu Stanforda. Dzięki „tęczowej myszy” poznali oni genetyczne znaczniki właściwe komórkom mysim i podobnych szukali wśród rozlicznych komórek macierzystych człowieka.

By się przekonać, że odkryte przez nich komórki są naprawdę macierzystymi dla kości i chrząstek ludzkich, uczeni… uzyskali w laboratorium prawdziwą kość ludzką z oznaczonych przez siebie komórek pobranych od pacjentów podczas zabiegu wstawiania endoprotez biodra i kolana.


Ludzie-chimery na części, czyli dr Frankenstein wiecznie żywy
Ich osiągnięcie to przyszłość nowych terapii złamań, uszkodzeń stawów czy leczenia osteoporozy. Będzie wreszcie ratunek dla osób z uszkodzeniami stawów kolanowych i innych miejsc, gdzie naturalne procesy naprawcze nie chcą zachodzić i gdzie jesteśmy skazani na endoprotezy, których wstawianie grozi zakażeniami i innymi powikłaniami. Lekarze będą mogli wszczepiać nasze własne wyhodowane kości.

źródło:
Zobacz więcej