Tajni współpracownicy SB, Jan Bury. „GPC” na tropie układu radomskiego

Wśród podejrzanych ma być m.in. prominentny polityk PSL Jan Bury (fot. arch.PAP/Andrzej Grygiel)

Tajni współpracownicy SB i ludzie z prokuratorskimi zarzutami są w układzie, który w Radomiu i w Kozienicach funkcjonuje od wielu lat – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Grupa jest podejrzana o korupcję na gigantyczną skalę.

Afera podkarpacka: jest wyrok w sprawie leśnika i duchownego

Na kary po dwa lata pozbawienia wolności skazał Sąd Rejonowy w Rzeszowie dwóch oskarżonych w jednym z wątków tzw. afery podkarpackiej: Edwarda B.,...

zobacz więcej

Jedną z najważniejszych postaci w układzie radomskim ma być Jan Bury, który – mimo korupcyjnych zarzutów – w dalszym ciągu jest niezwykle ważną postacią w Polskim Stronnictwie Ludowym. Burego – ujawnia gazeta – zaczęto łączyć z biznesmenem Andrzejem Wilamowskim, właścicielem spółki Elektrix. Wilamowski to, zgodnie z informacjami gazety, bliski znajomy Burego.

Według znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów Wilamowski został zarejestrowany w 1984 r. przez Służbę Bezpieczeństwa w Radomiu jako TW „Roman”. Co ciekawe, zapisy mówiące o zarejestrowaniu go jako TW przez długi czas znajdowały się w zbiorze zastrzeżonym IPN.

Ustalono, że Wilamowski był działaczem PZPR i w latach 70. ubiegłego stulecia pracował w Najwyższej Izbie Kontroli. Później trafił do spółek polonijnych Vega, Dekor, Sap i Bungala w Radomiu.

Po 1989 r. zaczął działać w branży energetycznej – był założycielem m.in. spółki Elektrix, w której prezesem jest jego syn Michał Wilamowski. W 2015 r. został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Usłyszał wówczas zarzut udzielenia korzyści za załatwienie sprawy w śledztwie obejmującym m.in. wyłudzenie dotacji z PARP.

Z kolei o innym podejrzanym, Krzysztofie Zborowskim, bliskim znajomym Burego, zrobiło się głośno, gdy w sierpniu 2011 r. poseł PiS Marek Suski ujawnił w Sejmie zdjęcie, na którym był Jan Bury, Zenon Daniłowski i Krzysztof Zborowski. Fotografię wykonano podczas ekskluzywnej kolacji. Rachunek za nią został opłacony z pieniędzy Elektrowni Kozienice.

W lipcu 2015 r. Zborowski został prezesem Radomskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Radpec SA, spółki, której większościowym akcjonariuszem jest Gmina Miasta Radom. Prezydentem miasta był już Radosław Witkowski, który przed objęciem mandatu był posłem Platformy Obywatelskiej. W styczniu 2017 r. Enea zaproponowała niezwykle ważną dla miasta inwestycję w radomską energetykę – przypomina dziennik.

– Sprawę ewentualnej współpracy ze spółką Radpec zapoczątkował list intencyjny, który przesłaliśmy do władz miasta. Dotyczył on budowy i uruchomienia pilotażowej, niezwykle sprawnej instalacji opartej na czystych technologiach węglowych – tłumaczy rzecznik prasowy Enei Piotr Kutkowski.

Jak informuje gazeta, doszło do spotkania władz Enei oraz prezydenta miasta Radosława Witkowskiego. – Prezydent Witkowski i prezes Zborowski odrzucili propozycje Enei i przystąpili do bardzo kosztownej modernizacji sieci ciepłowniczej. Zaproponowali oni program, na który potrzeba 500 mln zł w sytuacji, gdy spółka Radpec jest warta około 170 mln zł – tłumaczy szef klubu radnych PiS w Radomiu Marek Szary.

„A. Wilamowski oraz Elektrix S.A. wystąpili na drogę sądową przeciwko Telewizji Polskiej S.A. i będą dochodzić roszczeń o ochronę dóbr osobistych, które ich zdaniem zostały naruszone w związku z publikacjami niniejszego materiału, jak też kilku innych materiałów opublikowanych przez Telewizję Polską S.A. we wrześniu i październiku 2018 roku, a w których znalazły się ich zdaniem nieprawdziwe informacje dotyczące A. Wilamowskiego oraz Elektrix S.A.”

źródło:
Zobacz więcej